makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
22
BLOG

Strrrrach, czyli - Dakkar odwołany.

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 0

Terroryści znów wygrali, kolejny raz wygrali nie dzięki swojej sile, determinacji, inteligencji czy sercu, ale jedynie wykorzystując miękkość zaczadzonych mediami europejczyków!

Od lat odnosili swoje małe zwycięstwa, czy to przeganiając z Ziemi Świętej pielgrzymów przy pomocy butelek z benzyną, czy to zmuszając do bezprecedensowych kontroli podczas Roku Jubileuszowego we Włoszech...krok po kroku...

Pierwszym przełomowym zwycięstwem zbrodniarzy były zamachy w Madrycie, w ich rezultacie do władzy doszedł lewacki populista Zapatero (nie miał większych szans na elekcję), zamachy tak wystraszyły Hiszpanów i zagłosowali za tym kto najgłośniej krzyczał iż trzeba podkulić pod siebie ogon i zwiewać. Nie mam specjalnie dobrego zdania o odwadze Hiszpanów - czytałem takiego politycznego gniota pióra generała Świerczewskiego (Waltera) "W bojach o wolność Hiszpanii" (z czasów wojny domowej) i opinia o "dziwnej bojowości" Hiszpanów to jedyna jaką podzielamy. Hiszpanie wycofali się z Iraku, na nikim specjalnie to wrażenia nie zrobiło, Internet przez chwilkę rozbłysną komentarzami typu "muchos gracjas cykoros Espaniolos" ale było to wszystko...W dalszym ciągu podświadomie odrzucaliśmy logiczną konstatację - w Hiszpanii już nie rządzą Hiszpanie - tam władzę mają terroryści, przedsmakiem tego była polityka ustępstw prowadzona od dwudziestu lat wobec Basków. 

Teraz stało się coś znacznie gorszego, odwołano Rajd Dakar, jedną ze sztandarowych imprez od początków motoryzacji na świecie. Imprezę organizowana przez twardzieli i zawodowców dla twardzieli i zawodowców. Rajd będący mekka dla wszystkich którzy chcieli przeżyć niebanalną przygodę, sprawdzić siebie, zabłysnąć! Odwołano zawody które swą waga dla tego co nasze, równać się mogą jedynie ze średniowiecznymi turniejami. Tam także szło nie tyle o zdobycie praktycznych umiejętności (choć wciąż nie brak historyków gotowych zaklinać się iż turnieje były przede wszystkim kuźnią kadr dla wojsk) co o zdobycie poklasku, o zabłyśniecie o zmierzenie się z najlepszymi o podniesienie poprzeczki - czyli o sport - tyle że sport o tyle szlachetniejszy od innych rywalizacji gdyż na szali kładziono własne życie i zdrowie. 

Takoż w przebiegu Rajdu Dakar - wypadki należą do codzienności, czasami po swą daninę zgłosi się śmierć i ... nikogo to nie przerażało, więcej było wręcz zachętą do podjęcia rywalizacji lub choćby do sekundowania jej. Nawet media, czyniące larum nad pojedynczym zgonem kogoś tam, kto podjął ryzyko i przegrał, w wypadku tej imprezy zachowywały daleko idącą wstrzemięźliwość (podejrzewam że to kwestia świadomości kto, jakie koncerny i przedsiębiorcy, ową imprezę sponsorował i że ewentualne wycofanie reklam może się bardzo niekorzystnie odbić na finansach..zatem sprawę odpuszczano - taka autokorupcja dziennikarska).

Zatem kierowcy, czasem gapie, ulegali wypadkom, niekiedy śmiertelnym i...show trwał nadal...Cyrk na kółkach się kręcił - nie brakło gladiatorów kierownicy.

Ale w tym roku, zapadła jedna z najbardziej haniebnych i głupich decyzji w dziejach współczesnej Europy - odwołano Rajd Dakar, uzasadniając to obawą przed atakami terrorystycznymi.

Rozważmy - czy nawet jeśli by do ataku doszło, i jeśli były by ofiary, to kto byłby tymi ofiarami? Przecież nie przypadkowi ludzie! Tylko ci którzy podjęli ryzyko na własną odpowiedzialność! Ci którzy to ryzyko podejmują i tak każdego dnia wyścigu, więc w czym problem? 

Problem w ...mediach. W razie zamachu, gdyby doszło do ofiar, media rozkręciły by nagonkę porównywalna jedynie z histerią rozpętaną przy okazji choroby "wściekłych krów" i "ptasiej grypy".  Co śmieszniejsze żadna z tych chorób nie stanowiła większego zagrożenia dla ludzi. Tak jak pojedynczy zamach na rajdowców nie stanowił by żadnego zagrożenia dla milionów kierowców w Europie...

Tylko pokażcie mi kogoś na tyle odważnego, na tyle uczciwego, błyskotliwego i twardego by wytrzymał nagonkę mediów, zadających tyleż głupie co demagogiczne pytania typu "czy tej tragedii można było uniknąć?" - owszem mozna było i to zrobiono - wycofano się z kolejnego segmentu naszego życia.

Terroryści już nie muszą podkładać bomb - wystarczy że są...zawsze znajdą pożytecznych idiotów gotowych z poświeceniem występować w ich imieniu, na tyle głupich by nie zorientowali się "dla kogo pracują" na tyle bezwzględnych by zgnoić najwartościowszych ludzi jeśli tylko zaistnieje taka możliwość!

Nie bójmy się terrorystów! Nasza cywilizacja nie zginie przez nich, bójmy się naszych władców z terrorystami współpracujących.Bójmy się mediów skwapliwie nagłaśniających każdy zamach, bójmy się publicystów nawołujących do "polityki ustępstw", szukających "uzasadnionych powodów do agresji terrorystycznej", obawiajmy się polityków - zbyt tchórzliwych by być mężami stanu, zbyt ograniczonych by widzieć poza horyzont najbliższych wyborów. Bójmy sie siebie - wyborców - elektoratu - gotowego głosować na tchórzy i nieudaczników czy to pod dyktando mediów, czy tez ze względu na własne tchórzostwo i nieudolność... 

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka