makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
23
BLOG

Wielka Orkiestra, czyli - wielkie sprzątanie!

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 6


Z czym kojarzy mi się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? Z wieloma rzeczami, z głupowatym zachowaniem Owsiaka (tysiąckroć wolałem Kotana, - no może poza akcją "kupą mości panowie" bo jakoś nie czuję się porwany pomysłem wspólnego sprzątania szaletów), z kampanią medialną (gdyby Owsiak musiał zapłacić za te wszystkie kryptoreklamowe wspominki o nim i jego akcji jak za rzeczywisty czas pasma reklamowego wyrażam obawy co do tak fenomenalnych wyników finansowych - z drugiej strony gdyby nie owa medialna nawała prawdopodobnie jego wyniki były by mizernym cieniem obecnych).

Ale nie tylko z tym - WOŚP to także setki jeśli nie tysiące ludzi na co dzień poważnych i rozsądnych, gotowych zachowywać się, delikatnie mówiąc, dziwacznie byle tylko załapać się na kilka sekund przed oko kamery.


Zasadniczo nie ma co krytykować samej akcji - po prawdzie to ogromne wyręczenie dla budżetu państwa, który może teraz te zebrane przez WOŚP miliony złotych wycofać z funduszy przeznaczonych na lecznictwo i ulokować w kolejnych gabinetach urzędniczych, lub dotując kolejne nikomu poza założycielami niepotrzebne pisemko. Na pewno sam fakt uratowania sporej rzeszy istnień ludzkich jest plusem samym w sobie.


Ale jest coś jeszcze - ogromna cena którą płacimy my wszyscy jako społeczeństwo! Jak tusze niewielu będzie chciało przyznać mi rację, jeszcze m,niej zwróciło na to uwagę. Nie chodzi tu nawet o zbrodnicze wychowawczo hasełko rzucone przez Owsiaka czyli słynny "róbta co chceta" - bo to zostało już wyciszone. Problem w ... rozwydrzeniu młodzieży która nie jest w stanie odróżnić na swym etapie rozwoju mentalnego pojęć "prawa" i "przywileju". Skutkiem czego podchodzą do swojego wolontariatu jak do szczególnej misji która obdarza ich szczególnymi prerogatywami - bo robią dobrze (swoją droga to "robienie dobrze" to jakiś potworek pojęciowy - znaczy się że jak ktoś "robi dobrze" to może postępować źle...bo przecież "robi dobrze"). Łatwo to zauważyć pośród hord młodzianków rozwrzeszczanych, nalanych piwem, z papierosami w pyskach, zachowujących się horrendalnie głośno ale z identyfikatorami WOŚP na torsach i z puszkami w łapach. (wielkie przepraszam dla wszystkich miłych i grzecznych wolontariuszy - ale wybaczcie mimo iż była was zdecydowana większość - tamtych siłą rzeczy widać i słychać było o wiele bardziej!) To swoiste poczucie bezkarności - przecież "robimy dobrze"! To rozwydrzenie wynikłe ze szczególnego traktowania którym się cieszą - nawet najbardziej zlewaczały prawnik (głoszący potrzebę "liberalizacji" wszelkich możliwych kodeksów karnych - poza skarbowym - aż tacy głupi to oni nie są - państwo musi mieć komu i jak zabrać by móc im wypłacić), nie ujmie się za kimś kto okradł, pobił czy w inny sposób napadł na wolontariusza, zresztą postawiona na nogi policja już od lat skutecznie chroni kwestarzy - procentuje zachowaniami takimi jak opisywałem. Nie jest to rzecz jasna cecha obecnej młodzieży - mam dobra pamięć w ich wielu byłem dokładnie taki sam! Problem w tym że mi i mojemu pokoleniu nikt nie dał takiej okazji, nasze rozwydrzenie kosztowało nas obniżone stopnie ze sprawowania, kolegia, mandaty, tymczasem podczas finały WOŚP to co nijak by nie uszło (nawet w naszych "liberalnych" czasach) uchodzi i to z błogosławieństwem zarówno autorytetów jak i nauczycieli że o policjantach nie wspomnę - w sumie to tym ostatnim się nie dziwię - w imię czego mają narażać się na szykany, czy to w formie zaczepek ulicznych, czy to ataków medialnych bądź nacisków "z góry"?! Tylko dlatego że gówniarz popija bez skrępowania piwsko?!

No to teraz poczekamy jeszcze parę latek a tego młodziana wyrośnie młody mężczyzna, z tych dziewczyn - młode kobiety. ich światopogląd zapewne nieco się zmieni wiek swoje robi...ale pewne wyciągnięte z czasów gdy byli wolontariuszami wnioski pozostaną! "robię dobrze" - więc nawet jak robię źle - to wara ode mnie! Niekoniecznie musi to skutkować jakimiś niegodziwymi czynami tych ludzi w przyszłości, zapewne jednak będzie skutkowało poważnym zachwianiem ich postaw etycznych.

 

A pod nogami?

A pod nogami (i to jest uwaga do WSZYSTKICH wolontariuszy) - pełno było białych serduszek, te czerwone przylepialiście na kurtkach szybach, kasach fiskalnych i gdzie się komu dało - te białe rzucaliście na chodniki, place i ulice! Wić kochani zacytuję wam fragment piosenki Jonasza Kofty - song sprzątaczki - "a rób se ta te rewolucje rób...tylko potem posprzątaj po sobie!"


Ps. Kotan kazał po sobie sprzątać...Owsiak jest widać na znacznie większym luzie.

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka