Brązowy medal "idioty roku" przypadł pani Ewie Sowińskiej, to zaszczytne wyróżnienie przyznaje amerykański Washington Post. Pismo równie rzetelne i wiarygodne jak nasze rodzime Fakty i Mity tudzież Trybuna (już nie ludu...). Żeby było śmieszniej jest to pisemko które ma swoich czytelników za idiotów i zasadniczo chyba w tym jednym mniemaniu nie odbiega od stanu faktycznego. Trzeba być idiotą by z ukontentowaniem przyjmować proces robienia sobie wody z mózgu przy pomocy medialnej młockarni.
Co ciekawsze WP nie jest sam - to cały, samonapędzający się mechanizm ogłupiana społeczeństwa. Jak wiadomo nikt rozsądny ideologii lewackiej nie przyjmie, trzeba zatem na tyle otumanić obywateli by ją zaakceptowali.
I to się nader skutecznie udaje.
Z różnych zresztą przyczyn - najprawdopodobniej z takich samych jak te które wpływają na zachowania inflacyjne pieniądza - już Kopernik opisał jak to pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy. Ideologia lewicowa jest prosta (by nie rzec prostacka), łatwa i przyjemna. Obiecuje raj na ziemi i róbta co chceta. Jest mnóstwo kolorów i dźwięków które mają ukryć jej wewnętrzną pustkę. Jak w teledysku - będzie OK tylko broń Boże nie myśleć.
Trudno sie zatem dziwić tym którzy myśleć przestali - myślenie to zupełnie niepotrzebny wydatek energetyczny. Przyswajają sobie lekko łatwo i przyjemnie serwowane im produkty medialne, nie obdarzając ich żadną głębsza refleksją. Problem pojawia się dopiero potem - każda informacja którą człowiek przyswoi (nawet mimochodem) w jakiś sposób odciska sie w jego osobowosci, informacje powtarzane częsciej, zaczynaja tworzyć spójny obraz swiata - cóż z tego iż zupełnie fałszywy...?
Taka operację pranie mózgów na masowe skale stosuje właśnie mass media i casus Sowińskiej jest tu nader dobitnym przykładem! Ona to "idiotka" my to mądrzy i fajni i coolerscy ziomale...
A było to tak - Rzeczniczka Praw Dziecka (pomysł totalnie lewacki, i wszystko było OK póki to lewak był rzecznikiem - skoro został nim ktoś nie wyznający lewackich zabobonów - OK już nie jest!) - Pani Ewa Sowińska, została swego czasu zagadnięta przez jakąś dziennikarkę na temat teletubisia a konkretnie tego co to z czerwona torebka chadza i czy aby to nie jest krypto propagowanie homoseksualizmu? A pani Rzecznik odrzekła iż nigdy na ten temat nie myślała i że nawet jeśli, to i tak musi sprawę przeanalizować, zaopatrzyć się w stosowne ekspertyzy itp...było to rzucone tonem "na odczepnego" bo zasadniczo owa dziennikarka powinna usłyszeć sakramentalne "spieprzaj dziadówo" (bo tak się powinno traktować tych co zadają idiotyczne pytania).
I rozpętało sie piekło - wszystkie jak jeden maż media (znaczy się nie wszystkie, ale te najgłośniejsze) orzekły iż pani Sowińska zamierza tropić homoseksualne ciągotki Thinkiego Winkiego (czy jak mu tam). Nic to że Telewizornia pokazała przebieg tej rozmowy - dla idiotów nie był to żaden argument - ich świat został już przycięty do takiej a nie innej interpretacji i gfakt medialny stał sie faktem na zasadzie "wszyscy to wiedzą" ... a propos...
Ostatnio jakaś spikerka z radia Zet przywołała właśnie werdykt Washington Post jako DOWÓD na to że Sowińska faktycznie jest idiotką. Prosty mechanizm mu robimy hucpę - efekty tej hucpy przekazujemy komu trzeba - ten kto powinien na podstawie tych efektów wydaje werdykt - który my przytaczamy jako potwierdzenie że mieliśmy rację!
LUDZIE !!!!! obudźcie się wreszcie - ja wiem że tak wam zyc łatwiej - ale popatrzcie z kogo oni zrobili idiotę z Sowińskiej? Nie kochani oni zrobili idiotów z WAS!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)