USA to kraj stosujący międzynarodowy terroryzm! A Skąd to wiemy? Hmmm jakby tak się dobrze zastanowić to zasadniczo gdzieś ktoś to słyszał, ktoś to powtórzył, gdzieś na forum tak napisano...konkretów - zero, myśli - null.
Im mniej myśli, im mniej konkretów...tym większa pewność siebie.
- "K...normalnie te Amerykanie to takie tępe są, kurde, jakie to matoły, oni się tylko tak głupawo uśmiechać umieją. Normalnie mówię ci stary, takie rodziny Bundych to u nich wszyscy są! ja wiem co mówię, szwagier był to widział"
- " No to po jakiego diabła oglądasz ich seriale w telewizji, ich film, po co słuchasz ich muzyki?"
- "Stary!!! No K...! co cie po p....?"
Taka jest mniej więcej wymiana zdań z antyamerykanistą> Ciele to nie jest w stanie uzasadnić swoich opinii i to jest zrozumiałe, bo każdy potrafi uzasadnić swoje opinie, natomiast antyamerykaniści swoich nie mają - oni mają opinie "powszechnie przyjęte" mają opinie "zrozumiałe i akceptowalne przez ogół" inaczej mówiąc mają opinie przygotowane dla nich przez speców od propagandy, zaserwowane im w tysięcznych telewizyjno radiowo gazetowych przekazach. rzecz jasna przekaz nie może być wprost. w przekazie nie można napisać że USA posiadają tajne więzienia w których torturują ludzi - bo o to doczepił by się sekretariat stanu i można by wiele stracić! Ale w przekazie wolno już powoływać się na opinię takiego to a takiego durnia z eurosojuza który przecież tych więzień szuka już od wielu lat - co prawda jeszcze nic nie znalazł, ale nie ma to żadnego znaczenia - bo przecież gdyby ich nie było, to by ich nie szukał, a skoro szuka to znaczy że są...chyba to aż nadto oczywiste!
A cielactwo łyka niczym trawę z witaminkami...i przeżuwa i trawi - i jak potem wydali z siebie ... myśl - to skóra cierpnie na karku.
Cielactwo jest także sterowane poprzez oddziaływanie na swoje kompleksy. Skoro Amerykanie są bogaci, to my przynajmniej musimy być od nich inteligentniejsi, ponieważ jednak przeciętnemu cielakowi bycie inteligentniejszym od przeciętnej cegły przychodzi z najwyższym trudem, przeto przyjęto za aksjomat że Amerykanie są durnowaci bo się uśmiechają. I zasadniczo nie jest to trudne do udowodnienie - antyamerykanista patrzy po sobie i po swoich towarzyszach...siedzą smutni, żałośni, wzbudzają politowanie...myślą. Nie myślą o niczym konkretnym, jak na razie to myślą co by tu pomyśleć...a taki Amerykaniec przychodzi uśmiecha się wyciąga łapę i oznajmia że wie, że ma pomysł, że ma plan, że to się uda...że...
Niedoczekanie s...syna!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)