Że rząd Donalda Tuska się zbłaźnił i wykazał rażącą niekompetencją, tego udowadniać nie trzeba. Populistycznych obiecanek i lukrowatych uśmiechów starczyło na otumanienie rzeszy "młodzieżowców" z wyżu demograficznego poczętego w stanie wojennym. Wiele innych grup zagłosowało na PO zwiedzionych mirażem pełnego przygotowania legislacyjnego, kompetencji i wysokiego poziomu kadr...czyli nadzieją że PO będzie w stanie spełnić swe obiecanki. Tymczasem rzeczywistość skrzeczy! Ustaw jak nie było tak nie ma, nawet podobno gotowe do głosowania projekty, grzęzną gdzieś w sejmie, i to nie za sprawą złowrogiej opozycji, ale za przyczyną własnej merytorycznej słabości, a kadry? Szkoda gadać, masowość dymisji tego czy innego mianowanego notabla jest charakterystyczna bardziej dla republik bananowych, niż dla dojrzałej demokracji...
Zatem czy trzeba o tym nadal pisać? zasadniczo to trzeba, zwłaszcza wobec takich tub propagandowych PO jak telewizje niepubliczne, tudzież wiele rozgłośni radiowych, nie znaczy to oczywiście że nadawcy ci mają umowy z Tuskiem czy Schetyną...to raczej wyraz prywatnych prymitywnych fobii dziennikarstwa.
Ale nie o tym teraz.
Teraz chciałem poruszyć kwestię pewnych wypowiedzi celników, których celowo nie poruszałem w poprzednim felietonie, by nie wprowadzać zamieszania. Rzecz jest tym bardziej charakterystyczna iż podobne wypowiedzi słychać także w środowisku sędziowskim.
Ogólnie można je streścić następująco: "my (sędziowie / celnicy) dzięki wykonywanej przez nas pracy, przynosimy budżetowi państwa ogromny dochód, słusznie zatem domagamy się podwyżek uposażeń, poprawy warunków pracy itp."
Zasadniczo jest to słuszne. Faktycznie z tytułu ceł, czy kar finansowych nałożonych przez sądy wpływy do budżetu są nie małe, ba jeśli dodamy do tego kwestie mandatów wypisywanych (prawem czerwonego kaduka) przez policjantów i strażników miejskich - będzie to suma ogromna.
W czym zatem problem?
Ano jest w tym ogromny problem...jest w tym problem socjalistycznej mentalności sędziów, celników, policjantów itp...
To nie jest żaden homo sovieticus, to coś znacznie niebezpieczniejszego, gdyż tyczącego się elit państwowych.
Powiedzmy to wprost!
Szanowny celniku, wielmożny sędzio - wy GUZIK ZARABIACIE !!!!!! Po prostu nie zarabiacie nic, nie przynosicie ŻADNEGO zysku! Celniku - te środki które przekazujesz (pozyskujesz/ egzekwujesz) do budżetu to nie jest TWOJA praca - to efekt przedsiębiorczości, wysiłku, ryzyka, zmęczenia, czasem cierpienia (jak obecnie na granicach) ludzi którzy muszą pracować by żyć. To oni wypracowali te pieniądze, na których wy kładziecie łapę w imieniu państwa - słusznie czy nie - nie w tym rzecz, państwo musi mieć dochody i wy je zapewniacie - ale wy ich, wbrew temu co wielu z was wygaduje, nie wypracowywujecie!
A Ty Sędzio? Czyżbyś zapomniał kim jesteś? Twierdzisz że "przynosisz dochody budżetowi" - nie rozumiesz że tym samym stawiasz się w szeregu zwykłych funkcjonariuszy państwa? Przestajesz być trzecią władzą, stajesz się urzędnikiem, mniej lub bardziej skorumpowanym, ogłupionym i pozbawionym własnej woli przez przepisy i ich wykładnie...Dziwisz się jeszcze sędzio że właśnie tak jesteś traktowany? Że musisz domagać się groźbami pod adresem rządzących polityków by dostrzegli twoje potrzeby? No to będę brutalny - polityk jest jak tępy gospodarz - nie da psu żreć póki ten nie zacznie wystarczająco głośno ujadać!
Ps. Państwo które traktuje grzywny jako swój dochód, celnicy którzy nie dostrzegają kto tak naprawdę wypracowuje pozyskiwane przez nich środki...Czy to nadal jest państwo obywatelskie?... Wolne żarty - witajmy w totalitaryzmie...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)