makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
45
BLOG

Darwin, czyli - psychologia intelektualisty

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 0

"Generał Rosas wyraził życzenie ujrzenia mnie, z czego byłem później bardzo zadowolony. Jest to człowiek o niezwykłym charakterze, mający olbrzymi wpływ na kraj, wpływ, którego użyje, jak się zdaje, dla dobra ; i postępu *.

 

Jest podobno właścicielem 650 mil kwadratowych ziemi i około trzystu tysięcy sztuk bydła. Dobra jego są wspaniale prowadzone . i produkują znacznie więcej zboża niż majątki innych. Sławę swą zyskał początkowo dzięki rządom, które wprowadził we własnych estancjach, i dzięki takiemu zdyscyplinowaniu kilkuset ludzi, że oparli s skutecznie napadom Indian. Krąży dużo historii o stanowczych me1 dach stosowanych przez niego w celu wzbudzenia poszanowania dla pi wa. Jednym z praw był zakaz noszenia noża w niedzielę pod karą z;,-kucia w dyby, ponieważ niedziela była głównie dniem pijaństwa i hazardu, a wynikające stąd kłótnie doprowadzały często do śmiertelnych wypadków wskutek ogólnego zwyczaju walki na noże. Pewnej niedzieli gubernator zjawił się z uroczystą wizytą na estancji i generał Rosas w pośpiechu wybiegł go powitać z nożem zatkniętym, jak zwykle, za pasem. Zarządca majątku trąciwszy go lekko, przypomniał mu zakaz, na to on zwróciwszy się do gubernatora oświadczył, że jest mu niewymownie przykro, ale musi dać się zakuć w dyby i że póki nią wyjdzie z nich, nie ma władzy nawet we własnym domu. Po niedługiej chwili namówiono zarządcę, by otworzył dyby i wypuścił go, ledwie jednakże to się stało, generał zwrócił się do zarządcy powiadając: "Tyś złamał prawo, musisz zatem zająć moje miejsce w dybach". Takie uczynki zachwycały gauchosów, którzy mają wysokie mniemanie o swej godności i równości.


Generał Rosas jest też wyśmienitym jeźdźcem — rzecz niemałej wagi kraju, w którym zwołana armia wybierała generała na podstawie następującej próby: stado nieujeżdżonych koni, wpędzone do corralu, wypuszczano przez bramę, nad którą była umieszczona poprzeczna belka postanowiono, że ten będzie dowódcą, kto skoczywszy z tej belki grzbiet jednego z dzikich koni, w chwili gdy przebiega przez bramę, nie tylko zdoła bez siodła i wodzy jechać na nim, ale i doprowadzi go z powrotem do bramy corralu. Człowiek, który tego dokonał, zostawał wybrany i bez wątpienia był to odpowiedni generał dla takiej armii. Ten nadzwyczajny czyn został również dokonany przez generała Rosas.


Takimi sposobami i zastosowaniem się do stroju i obyczajów gauchosów zyskał nieograniczoną popularność w kraju, a następnie i despotyczną władzę. Zapewniał mnie pewien kupiec angielski, że jakiś człowiek, który kogoś zamordował i po zaaresztowaniu był pytany o powód, oświadczył: „Znieważył generała Rosas, więc go zabiłem". Po tygodniu morderca był na wolności. Była to oczywiście sprawka stronnictwa generała, a nie generała samego."


"* Przepowiednia ta okazała się całkowicie i najzupełniej błędna w 1845 r,"


Tyle Karol Darwin w dziele podróż na okręcie Beagle...


Zdumiewać musi u człowieka tak inteligentnego by powiązać w jeden logiczny łańcuch setki przesłanek przyrodniczych i utworzyć na ich podstawie teorię ewolucji, taka łatwowierność, taka ślepota. Odnoszę wrażenie iż tego typu przypadłość to choroba wielu intelektualistów, coś takiego w biologii mózgu, które niczym stupor u zwierząt niższych, każe im stawać na baczność i z otwartymi gębami wychwalać...wodza! Kogoś kto ma siłę, i jest wystarczająco głupi by jej używać!


Jest w tym coś niesmacznego! Ci którzy z racji wykształcenia i posiadanej wiedzy powinni być sztandarem moralności, rozsądku i przyzwoitości - z lubością szydzą z przywódców którzy wolą rozmawiać niż dyktować a od pierwszego wejrzenia zakochują się w tyranach. I to nie jest tylko kwestią obaw przed represjami - NIKT i NIC nie mogło zmusić Darwina by zawarł te akapity w swojej książce...a jednak...zawarł to i to już wiedząc o rzeczywistych skłonnościach Rosasa.

Być może była to chęc ukazania własnie tego mechanizmu o którym piszę...nie wiem, nie jestem sumieniem Darwina, prywatnie w top jednak nie wierzę. Darwin nie był jedyny, wcześniej pisałem o Bernardzie Shaw, ale to tylko wierzchołki iluż było pomniejszych intelektualistów co i raz zakochanych w tym czy innym tyranie. Dla wielu z nich zakochanie w Stalinie trwa nadal, nadal gotowi są zbrodnie komunizmu tłumaczyć słowami Darwina "Była to oczywiście sprawka stronnictwa generała (Stalina/ Lenina/Mao) , a nie generała (Stalina/Lenina/Mao) samego." ...


Tacy mądrzy a tacy głupi - ot zagadka natury.

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka