makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
46
BLOG

Michnik vs. Kościół, czyli - walka o rząd dusz.

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 6


Mamy taki filmik



http://www.youtube.com/watch?v=QlSsg7QkjrY&eurl=



Nasz dyżurny guru od moralności, po przeproszeniu się z Grossem (wcześniej od wielu, wielu lat byli nieco poróżnieni, bo Gross ośmielił się mieć własne zdanie na jakiś temat, a Michnik jest piewcą wolności przekonań - pod warunkiem wszakże że są to jego przekonania), raczył wygłosić kilka zdań (głównie zresztą o sobie - co także jest dla tego człowieka charakterystyczne) na temat książki Strach.


Rzecz jasna jest to pozycja "ble, ble, ble,...bla bla bla..." - posłuchajcie zresztą sami - mi się tego cytować nie chce, wodolejstwo to piękna rzecz, ale ja mam alergię.


W każdym razie, winnym jest kościół, bo to on sam będąc siedliskiem obłudy, tą że obłudą zaraża innych to jest szarych, zwykłych, antysemickich polaków, jakich jest 38 milionów minus prenumeratorzy gazety Wyborczej.


Żeby było ciekawiej Michnik ani słowem nie zająknie się o rzeczywistej obłudzie hierarchów, czyli o "zamiataniu pod dywan" (to także jego słowa) kwestii takich jak lustracja, problemy seksualne księży, kwestie nadużyć finansowych itp. Tego nie ma, jest rzekoma obłuda i "zamiatanie pod dywan"...właśnie czego?


Nie można "zamieść pod dywan" czegoś co nie istnieje - a coś takiego jak "polski antysemityzm" po prosty nie istnieje! jak w każdym społeczeństwie i pośród Polaków są świry, psychole, tudzież osobnicy niespecjalnie rozgarnięci - gotowi przyjmować jak najprostsze tłumaczenie świata. Ale to margines marginesów.


Tymczasem od dziesięcioleci usiłuje się "ubrać" nas w garnitur czołowych antysemitów Europy i ... Michnik wspaniale się tu wpisuje w tradycję Stalinowskiej i UBeckiej propagandy. Te same tezy, nawet podobne sformułowania, ten sam "przydech oburzenia" w tonie głosu. Nawet cele podobne - chodzi o władzę! rzecz jasna Michnikowi nie chodzi o władze dla Stalina (ani jego epigonów) Michnikowi chodzi o władzę dla siebie, i to nie o władze w sensie materialnym, ta jest złudna i łatwo ja utracić, Tu gra idzie o rząd dusz! I tak samo jak Lenin, czy Stalin musieli zniszczyć kościół i religię by pozbawionym opoki ludziom móc narzucać swoje zdanie, tak samo Michnik niszczy te prądy w kościele które nie są mu posłuszne.


Na początku lat 90 wydawało się że odniósł zwycięstwo totalne, był osią (on sam, albo jego poglądy) wszelkiej nagłaśnianej dyskusji społeczno politycznej w Polsce, gdy chciało się pogadać o czymkolwiek innym pozostawały mieszkania prywatne, albo jakieś kątem wynajęte salki, gdzieś na uboczu, bez kamer, bez mikrofonów...tak jak by ich wcale nie było.


Ale kościół przetrwał i to, wprawdzie wielu hierarchów i mnóstwo szeregowych księży, przeszło na stronę postępu, bezkrytycznie przyjmując, powtarzając i broniąc tezy lansowane przez środowisko Gazety Wyborczej...ale jak się okazało była to grupka zbyt mała.


To nie Rydzyk skanalizował nurt konserwatywny w polskim kościele, to właśnie Michnik i jego tezy, spowodowały polaryzacje stanowisk i poszukiwanie miejsca dla siebie, w kościele opanowanym przez "siły postępu".

Ten nurt jest dla Michnika nie do przyjęcia, zapewne w mniejszym lub większym stopniu "położył on już lagę" na Rydzyku. Tu wie że nie wygra - Rydzyk im bardziej szkalowany tym większe ma poparcie, a jego odbiorcy to w ogromnej mierze ludzie chorzy i starzy...więc optymistycznie można założyć że niedługo wymrą...

Ale w kościele jest jeszcze wielu innych, Takich Isakowiczów Zalewskich - niepokornych, niełamliwych...niebezpiecznych.

To z nimi trzeba walczyć i walkę rozpoczęto! Isakowicz pisze o krzywdzie jakiej wyrządzono Polakom, a jego wrogowie na to, tekstem nie wprost, było by to zbyt grubymi nićmi szyte, ale tak cichym przesączaniem jadu..."należało wam się, wy podli, nikczemni antysemici"...

IPN opisuje jak Polacy bronili się przed jarzmem komunizmu, a Gross wciska nam że zabijano żydów...(przypadkowo ci żydzi byli ważnymi funkcjonariuszami zbrodniczej organizacji NKWD i jej pochodnych...ale kto by sobie głowę takimi rzeczami zaprzątał - skoro trzeba rzetelnie obsmarować Polaków).

Ale IPN nie jest groźny, jemu można obciąć fundusze, zmienić struktury, szefostwo itp - z IPN idzie sobie poradzić... Ale z Kościołem?


No wiec się Kościół dyskredytuje jako twór który "zamiata pod dywan" i jest siedliskiem obłudy...

Zatem ja się tak jak prostak zapytam - może mnie ktuś powi co kunkretnie tyn Kościół pod ten dywan zamiótł?!


zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka