Do tej pory nie zgadzałem się z Ziemkiewiczem w kwestii modelu dwupartyjnego. wydawało mi się że jest on bardziej klarowny, bardziej sterowny i przewidywalny...co ciekawe miałem rację! Tylko że teraz przestałem się z tej racji cieszyć!
System dwupartyjny faktycznie jest przewidywalny, sterowny, klarowny i...zapewnia że choćby wszystko się zmieniło nie zmieni się nic. W sumie jako konserwatysta powinienem się z braku zmian cieszyć, problem jednak leży nie tyle w braku zmian, co w stagnacji. O ile dążenie do "postępu" jako wartości samej w sobie jest zbrodniczą głupotą o tyle stagnacja jest śmiercią!
Jak do tej pory, udawało się w Polsce stagnacji unikać, nawet Urząd Służby Cywilnej - który podobno miał wykreować kadry państwowe, niezależne od polityków i służące państwu (czyli sobie de facto) sczezł - i chwała warchołom za jego utrącenie. Co prawda coś tam istnieje - ale wciąż nie są to kadry zdolne do wprowadzenia w Polski w całkowity biurokratyczny bezruch. wciąż istnieją mechanizmy by zmieniająca się ekipa polityków ruszyła z posad te bryłę... Wszechmocni urzędnicy, kpiący z prawa i sądów, są jednak poddani pewnej kontroli.
Zagrożenie przyszło z innej strony! Trafnie przewidział to Ziemkiewicz. Gdy braknie LPR i SO, gdy Prawica RP, czy UPR nie będą w stanie nawet zaistnieć w świadomości społecznej, skutecznie blokowane przez media, a bez środków na prowadzenie skutecznej kampanii, gdy LiD spadnie do poziomu nikomu niepotrzebnej starej kanapy...
Jesteśmy w Europie - Europa przezywała to od dziesięcioleci. Czy w Europie określenia "prawica", "lewica" mają jakiekolwiek znaczenie? Podobno Chirac był prawicowcem a Mitterrand socjalistą - albo odwrotnie - konia z rzędem temu kto wskaże różnice w ich polityce. A Merkel i Schroeder? Co różni ich poza płcią (a i to raczej w sferze deklaracji - bo na oko różnic nie widać) i deklaracjami?
Jesteśmy w Europie...kto tu rządzi? Urzędnicy, biurokracja - politycy to jedynie kwiatki do butonierki - pożyteczni jako zasłona dymna. Użyteczni bo na nich skupia się gniew społeczeństw...są tak samo bezwolni jak one same. Mogą gadać, mogą politykować, mogą wiele....jedyne czego im nie wolno, to naruszyć zasady jedynowładztwa biurokracji!
Żyjemy w Bizancjum! Kto pamięta cesarzy bizantyjskich? Czy w ogóle warto ich pamiętać? Cóż oni osiągnęli? Byli...a władze mieli urzędnicy cesarscy - gdy cesarz był im niewygodny to go zmieniano...Bizancjum trwało bez mała tysiąc lat...tysiąc zmarnowanych dla kultury i cywilizacji europejskiej lat...tysiąc lat stagnacji.
Polska ma jeszcze szansę, póki co zawsze nowa ekipa wymieniała kadry i nadawała Polsce nowe oblicze - nie zawsze dobre - czasami było to oblicze Rywina, czasami Michnika, niekiedy ojca Rydzyka...Ale dzieje naszego kraju toczyły się naprzód.
Dziś gdy ustawa o finansowaniu partii politycznych, praktycznie skazuje tych którzy w ostatnich wyborach "nie załapali się na pudło" na polityczny niebyt, złowrogi cień Bizancjum zbliża się do naszych granic. Jeszcze tylko weźmy kler " na garnuszek" państwa...
Tysiącletnia Rzesza Europejska stoi przed nami otworem...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)