makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
65
BLOG

"Spieprzaj dziadu", czyli - o czym dyskutować z idiotą?

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 4

Prezydent Stolicy Lech Kaczyński, Król Hiszpanii Jan Karol, Senator Jan McCaine, wreszcie Mikołaj Sarkozy, Co łączy tych ludzi? Wysoka pozycja społeczna? owszem. Ale przede wszystkim to że naurągali innym ludziom. Łączy ich też mniej lub bardziej prawicowość, to dość nieprzypadkowa sytuacja gdy jedynie ludzie z tej strony sceny politycznej są inwigilowani pod kątem ewentualnych wpadek tego typu, zaś ci których kojarzymy z lewica już nie - rzecz jasna można założyć, że politycy lewicowi są tak idealnie wychowani, odebrali kindersztubę tak zasadniczą, no w ogóle - oni na nikogo, nigdy nie wybuchnęli. Można ... Wiele można założyć. Ja osobiście nie lubię zakładać bezsensownych rzeczy i w lecie w kożuchu nie chadzam, ale jak kto lubi zakładać...niech sobie zakłada.  Inaczej mówiąc politycy kojarzeni z prawicą, nie mają prawo do wybuchów złości, bo gdy wybuchną to cała lewacka prasa (mało jest innej) z miejsca ma używanie.

"Spieprzaj idioto" powiedział Sarko do ...no właśnie do... idioty. Po co ktoś przychodzi na spotkanie z Prezydentem? Tylko po to by zamanifestować swoje dość chore poglądy? Ten którego Sarkozy ofuknął powiedział coś w stylu "nie dotykaj mnie, bo mnie ubrudzisz"... A ten co napadł na Kaczyńskiego? Czy ów dziad (bo tak wyglądał, co pokazała telewizornia w całej Polsce) miał cokolwiek do powiedzenia? No jeśli ktoś wie, niech powie...ja nie słyszałem by w jego perorze było cokolwiek z czym można by nawiązać rozmowę.  Jan Karol - kazał się zamknąć Hugonowi Chavez. Ten ostatni, jest przypadkiem klinicznym, nawet jego własna formacja ideowa ma o nim jednoznaczne zdanie.

Zatem mamy sytuację w której, polityk prawicy musi potulnie znosić rożnej maści psychopatów, nasyłanych nań, przez wrogów politycznych (lub tylko szczutych, co zasadniczo i tak wychodzi na jedno, ale trudniejsze jest do udowodnienia).

Jedno nieopatrzne zdanie, chwila słabości, jakiś szczególnie obraźliwy ton i...media mają ubaw na wiele tygodni, niekiedy lat. Zaczyna się festiwal hipokryzji, szujostwa, faryzeizmu. Wypowiadają się "autorytety", zdanie jest wielokrotnie analizowane przez "językoznawców", opozycja grzmi, lud się burzy...

Cóż można tym ludziom powiedzieć?
Mi nic do głowy nie przychodzi - nie zamierzam dyskutować z profesorem, magistrem, ani z  publicystą czy politykiem, którzy biorą w tym przedstawieniu udział. Od zawsze miałem odruch wymiotny na zakłamańców. Mogę wam jedynie rzucić garść cytatów: "spieprzajcie dziady", "idioci", a na końcu dołożyć McCainem "pier...się"!!! 

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka