makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
35
BLOG

Kompromitacja, czyli - babcia Gienia naoglądała się latynoskich

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 3


Ostatnie większość osłów komentatorów, tudzież osłów polityków międli, niczym ich zwierzęce odpowiedniki siano, słowo "kompromitacja". My się "skompromitujemy", wy się "skompromitujecie", oni się "skompromitują", Polska się skompromituje", politycy się "skompromitują", naród się "skompromituje". "skompromitują" się nasze dzieci i wnuki, nawet nasze psy i ich pchły będą "skompromitowane", normalnie "kompromitacja" totalna i doszczętna.


A wszystko to za sprawą PiS a zwłaszcza braci, którzy poniekąd "skompromitować" się nie mogą, jako że już są "skompromitowani".


Jak ulał pasuje mi to do...babci Gieni (w rzeczywistości inaczej, ale spuśćmy na te osobę zasłonę milczenia, albowiem dobry to i szlachetny człowiek, tylko...seriali się naoglądał, a że siermięga komuny była równie niemiłosierna jak timbr głosu pani Senyszyn...).

No więc babcia Gienia, naoglądała się latynoskich seriali, tudzież Dynastii i Mody na coś tam dziesięciotysięczny odcinek. Zaczem rozpoczęła Informowanie mnie i mojej małżonki, kto i w jakich okolicznościach "skompromitował" się w naszym środowisku - A to pan "Z" ponieważ jego proteza nogi zaopatrzona była w but beżowy, a wypadało ubrać czarne - tyle że tqwórcy protezy na to nie wpadli...Znowuż "skompromitowała" się ciocia J, ponieważ w prezencie dała nam ptasie mleczko,a wypadało kwiaty...nie wiedzieć czemu ptasie mleczko smakuje mi bardziej niż łodygi najpiękniejszych nawet kwiatów...Następnie "skompromitował" się znajomy z sąsiedztwa gdyż jego pies łasił się bezczelnie po kiełbasę z grilla. dalszych "kompromitacji" już nie słuchałem, tylko sam "skompromitowałem się" fukając na babcię Gienię, że nie mam ochoty wysłuchiwać podobnych bredni.


Otóż kochani komentatorzy i politycy których totemem jest osioł! NIE MAM OCHOTY nadal wysłuchiwać waszych bredni !!!! Jakoś Francuzi nie skompromitowali się odrzuceniem eurokonstytucji! Był szum, płacz i zgrzytanie zębów ale nie we Francji tylko w sadybach eurobiurokracji. Jeśli Polska teraz nie ratyfikuje tego traktatu, który notabene jest żywcem kalką eurokonstytucji tylko w przebraniu neutralnym ideologicznie - także nic się nie stanie. I w tym rzecz - cała ta zgraja osłokompromitatorów doskonale sobie z tego zdaje sprawę! Nie stanie się nic konkretnego, dlatego jedynym czym można nas straszyć jest jakaś mętna, mglista i nieokreślona "kompromitacja"!


Strachy na Lachy panowie!

Uściśnijcie się z babcia Gienią!


zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka