Dla obecnie niemiłosiernie nam panującej ekipy, w sprawach zagranicznych istnieją jedynie dwa priorytety - UE i Rosja. W obydwóch tych kierunkach wylewa się beczki wazeliny, przy okazji w sposób bezmyślny niszczy się dobre stosunki z innymi państwami. Tak jak zmarnowano wysiłek dyplomatyczny Rządów SLD i PiS by zacieśnić stosunki z Ukrainą - teraz gdy rządzące Federacją rosyjska KGB, dowolnie dyktuje ceny im surowców energetycznych, Ukraińcy 15 razy pomyślą nim jeszcze raz zaufają Polakom. Podobnie państwa powstałe w oparciu o byłe Republiki Radzieckie; Gruzja, Azerbejdżan, Kazachstan...Daliśmy im - znaczy się nie my, ale wazeliniarze od Tuska i Sikorskiego, wyraźny sygnał: "w razie czego to my się na was wypinamy!..."
Jak ponury żart historii odbieram ostatnie wydarzenia w Serbii i Kosowie. Nie co dzień Fortuna tak szydzi z nadgorliwych popaprańców! Bo cóż takiego zrobiło polskie dyplomatolstwo? Niby nic złego uznali Kosowo za niepodległe państwo, wysłali naszych policjantów na pierwszą linię i ... w zasadzie to wszystko. Dzięki Bogu...aż strach pomyśleć co by było gdyby pozwolono im działać nadal, w sposób swobodny i nieskrępowany.
Nie dość że rozdrażniono Rosję, dla ukojenia której wcześniej wylano hektolitry wazeliny i sprzedano sojuszników, i to bez żadnych widocznych, lub tylko potencjalnych zysków - no chyba że za zysk uznamy protekcjonalne uśmiechy jakimi obdarowano Tuska na forum UE - tyle że ja jakoś nie poczuwam się do bycia europudelkiem i nie życzę sobie by mnie i moje państwo traktowano protekcjonalnie - nawet jeśli premierem mojego państwa jest gość o mentalności sztubaka na pierwszej randce z bardziej doświadczoną koleżanką.
Tak więc rozdrażniliśmy Moskwę, rozgoryczyliśmy Serbów, Albańczycy nadal nas olewają (bo dla nich liczą się pieniądze a nie uznania - pieniądze dostają nie od nas, więc nas olewają, to logiczne dla wszystkich z wyjątkiem Sikorskiego...), Europa się uśmiecha, choć faktycznie zdaje sobie sprawę z pustoty naszego gestu.
Rozsądny gracz dyplomatyczny, tak długo owijał by sprawę w bawełnę, aż by się sama wyklarowała. Wystarczyło potwierdzać że "owszem, zatroskanie, gotowość, współpraca, uznanie dla dążeń" i temu podobny dyplomatyczny bełkot...Można było wiele, ale nasze dyplomatołki musiały się przypodobać...
Co gorsza dzięki, postawie mediów, każda nawet najgłupsza działalność PO urasta do rangi "zbawiennej" lub przynajmniej jest przemilczana...skutkiem czego ogół obywateli nawet nie zdaje sobie sprawę, jak głupie są działania ich przedstawicieli.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)