Cenzura ?!
Tak !!! Cenzura jak w pysk strzelił!
Ale nie taka jak nam wieszczą autorytety w stylu red. Bratkowskiego straszącego nas z łam Rzeczpospolitej że wprawdzie "jeszcze sie gazet nie zamyka" ale w domyśle już u bram czekają bojówki kaczogrodzian a by biedaka wziąć "za twarz" i zmusić by zaprzestał swej walki o jedynie słuszny ustrój - to jest ustrój pozbawiony Kaczyńskich. Nawet nie taka jak wieszczą czołowi POlitolodzy III RP Że Kaczyńscy wręczyli łapówki wszystkim tym co nie chcą widzieć w Tusku najlepszego mówcy RP, w Komorowskim najskromniejszego człowieka w RP a w Schetynie najlepszego skarbnika...
Cenzura istnieje i t w miejscu które uchodziło za ostoje wolności słowa - w internecie!
wielu adminów i moderatorów uwierzyło że są "ludźmi rozumnymi" i swe sympatie polityczne ulokowali w PO (tak jak wcześniej lokowali je w UD i UW). Zatem stało sie jak w tym powiedzeniu "o umarłym (PO) dobrze albo wcale".
Można więc pisać dowolne (byle bez słów obraźliwych) brednie pod adresem PiS, LPR, SO, można też pisać głupoty (ale już bardziej powściągliwe pod adresem SLD Demokratów.pl i reszty lewicowiska.
Uwagi te dotyczą forów otwartych (Onet - WP itp.) - co gorsza ze względu na ilość zamieszczanych postów pracują tam boty zatem trudno jest udowodnić moderatorowi złą wolą - bo zawsze może się schować za programem...co zresztą czynią nader chętnie, kwestie że przecież ktoś tego bota konfigurował, zbywając milczeniem!
Pochodną zastawiania sie botem jest przywracanie postów - ale post przywrócony na forum tak dynamicznym jak Onet czy WP po dwóch dniach już psu się na budę zdaje...pytanie o uczciwość tej metody pozostawiam otwarte.
Nieco inaczej jest na forach zamkniętych, wymagających logowania i stałego nicka - tam stosuje się bardziej perfidne metody. Użytkowników jest zdecydowanie mniej, znają się często z reala, więc pewnych rzeczy zwyczajnie nie da się usunąć!
ale nie mogąc postu usunąć można go...przesunąć. Tworząc całkiem nowy watek, pod mało czytelnym tytułem. Inną ewentualnością jest sprowokowanie pyskówki, po czym całość pakujemy do wątku "kłótnie" i mamy po zabawie - tam nawet jeśli post zostanie przeczytany i tak nikt nie weźmie go sobie do serca! Tak czyni się na przykład na forum Nowej Fantastyki - określenie tych praktyk jako cenzury skutkuje...wybanowaniem z forum (czego autor doświadczył na własnej skórze)!
Nie żebym żałował - ale zły ciut jestem!
zatem pozdrawiam was cenzorzy i zapewniam historia o Was nie zapomni!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)