Chłop zaczyna jak rasowy socjalista "Nasze państwo nie radzi sobie z realizacja swoich podstawowych obowiązków. Mamy kłopoty z bezpieczeństwem, rozsypującą się służbę zdrowia, zbyt powolne sądownictwo i strajkującą państwowa pocztę. ...". godne to i sprawiedliwe. Nic że na bezpieczeństwo a ściślej jego brak, narzeka juz coraz mniej ludzi, nic że służba zdrowia to spadek a nie owoc pracy tego rządu. Że sądy jak mogą tak bronią się, pod pozorami walki o "niezawisłość", przed jakimikolwiek próbami wzięcia ich w karby. Że Poczta w zasadzie państwowa - ale... nic to! Teraz będzie jeszcze gorzej - a gorzej będzie bo...państwo nie wprowadza wolnego rynku do sfery ubezpieczeń społecznych - zgroza.
Żebym tak jeszcze wiedział o co chodzi autorowi? Jeśli "podstawowym obowiązkiem państwa" jest dbanie o służbę zdrowia i pocztę to raczej także jest nim dbałość o ubezpieczenia społeczne...a jeśli tak, to "...o co panie te pretensje?!"
A potem jeszcze Grzegorz Dobiecki z Paryża - LePen to "skrajna prawica" a autor to skrajna głupota - Le Pen ma tyle wspólnego z prawicą co nasz rodzimy Lepper...
Smierć Regulskiego - coś dziwnie plaga "samobójstw" dotyka znajomych Mazura - oj żeby to sie "samobójstwem" prezia nie skończyło - ale jak twierdza przeciwnicy PiS - Układ nie istnieje, a w dodatku PiS nie przedstawił na to żadnych dowodów...no cóż ślepemu sie nie wytłumaczy dla czego śmiejemy sie z komedii slapstikowej...
Kolejna śmierć - Litwinienko - mord to pokazowy, tu nie chodziło o uciszenie Litwinienki - chodziło o uciszenie ewentualnych naśladowców... twe! fuj! spiskowa teoria dziejów - sam się siebie brzydzę! Układ jak wiadomo NIE ISTNIEJE! panimajesz job twoju mat!
Dwie panie H - strona A7
Mój kolega z pracy mawia że jeśli w dwóch pierwszych akapitach tekstu który z założenia nie powinien być polityczny czyta o PiS - to wie ze ma do czynienia z psycholem i dalej już nie czyta, bo szkoda czasu.
Zgadzam się z nim - ale z poczucia obowiązku.
Otóż od pani Holland zgrabnie nagabywanej przez panią Hollender dowiedziałem się że za posunięcia Buscha i neokonserwatystów wszyscy kiedyś zapłacimy - jasne że tak! na to liczę, tak jak teraz płacimy pełnymi półkami, wolnością podróżowania, brakiem cenzury (nie politpoprawnościowej) i wieloma innymi rzeczami których tak bardzo się boi pani Hollender za posunięcie Reagana i jego kliki konserwatystów...
A potem czytam że włos się jej jeży i pisze coś o języku "nienawiści, pomówień, kłamstw, jakiego nigdy przedtem nie było" - no fakt tylu kłamstw, pomówień, płytkich złośliwości i zwykłego szmaciarstwa - jakie wypisano i powiedziano pod adresem braci K i ich partii - jeszcze nigdy nie było!
Ale szanowna ballerina polskiego kina na wychodźstwie, posuwa się do kłamstw ! - oj nieładnie, pisze bowiem pod adresem Kaczyńskiego (tylko nie pisze którego) "tak mówi człowiek, który ma pełną władze nad mediami, przynajmniej tymi publicznymi..." a chodzi jej o słowa tyczące się "nagonki" medialnej na PiS... A gdzie tu kłamstwo?
Po pierwsze, w słowach o władzy nad mediami - jakoś czołobitności nie dostrzegam (inna sprawa że pewnie za czołobitność szanowna reżyserka uważa fakt iż publiczne media wyłączyły sie z chóru wujów i już nie dają się reżyserować, tak jak by to jej kręgom było na rękę.
Po drugie w kwestii formalnej - Kaczyński ani TV ani Radiem nie rządzi. A jeśli udało mu sie tam obsadzić kilku uczciwych ludzi to tylko dla tego że było wobec nich uczciwy -oczywiście można niczym POstkomuniści odwoływać się do nieformalnych nacisków i "ogromnych pieniędzy" ale takie pomawianie dziennikarzy o służalczość wobec obecnie rządzących to wybitne świństwo.
Dalej to już z górki - takie sobie babskie ble, ble, ble - o sztuce filmowej i dla czego upada...
a wszystko to okraszone sporym zdjęciem kobiety z dobrotliwie wymierzonymi w obiektyw oczyma - ot taka kochająca babcia, zatroskana o zdrowie swego wnusia...Jaka szkoda że ta w sumie świetna twórczyni rozmienia się na drobne brnąc w politykę...Cóż chyba taki już los artysty który parnas zamienia na duszne pomieszczenia propagandy.
A potem jeszcze tylko.
List otwarty do Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI
Piszą go tuzy muzułmańskiej myśli, jest spokojny w tonie i ...szalenie mentorski.
Ale zawiera tez ciekawe passusy:
1 - "Pierwotna społeczność muzułmańska walczyła z poganami, którzy wcześniej wypędzali jej członków z domów, prześladowali ich, torturowali i mordowali. Podboje muzułmanów były zatem politycznej natury"
2 - "wiele terenów podbitych przez muzułmanów w pierwszej kolejności zachowało przez wieki głównie nie muzułmański charakter".
Niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem muzułmanie podbijali muzułmańskie tereny, z których wcześniej byli wygnani za wiarę?!
Tyle na dziś - ide zrobić sobie czwartą kawę...


Komentarze
Pokaż komentarze