POstkomuniści się jednoczą - nie udało sie obalić PiSu aferą podsłuchową więc Tusk Schetyna Komorowski i HGW - doszli sobie do wniosku że lepszy jest sojusz z Sojuszem.
Widać to juz w Warszawie, widać w Krakowie, widać w całym kraju.
Tyle że do odtrąbienia zwycięstwa brak im...społecznego poparcia. Jeszcze się udało "kandydatami niezależnymi" nieco zbajerować publiczkę, jeszcze się udało HGW na warszawski stolec głosami czerwonych wepchnąć - ale cóż wielu z elektoratu PO sojuszu z Sojuszem nie przełknie, zwłaszcza że PO w odróżnieniu od PiS nie ma programu ideowego który chce realizować za wszelką cenę, nawet za cenę koalicji z Lepperem - PO to partia żłobu, ale wielu głosowało na nich z pobudek ideologicznych - teraz gdy pokażą swoją prawdziwa czerwoną twarz - to poparcie może gwałtownie zmaleć - zwłaszcza po czystkach wewnątrzpartyjnych.
Nie od dziś wiadomo iż PO jest szalenie blisko do liberalnego skrzydła Sojuszu, w zasadzie dzielą ich tylko rodowody (ale już nie wszystkich), nic innego. Zatem wystarczy w mediach głosić iż SLD to już nie są postkomuniści, że tych ludzi zepchnięto na margines partyjny i droga do koalicji stoi otworem!
Na to się zanosi!
A że sprawa moralnie śmierdzi? - owszem ale pieniądze i stanowiska już nie!
Dla tego teraz PO będzie starało się zapewnić odpowiednie synekury dla Sojuszników, po to by pokazać swoją dobra wolę a Sojusz powstrzyma się od ataków na PO.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)