prawo własności JEST święte - to nie dogmat, czy doktryna ale...zdrowy rozsądek, jeśli zanegujemy nienaruszalność prawa własności to mamy socjalizm i "grab zagrabienoje", podobnie jest ze świętością życia - jeśli podważymy ja w jednym miejscu to natychmiast wypłyną socjaliści z hasłami eutanazji, eugeniki, aborcji itp. zbrodniczą ideologią.
A jednak
A jednak zgadzamy się (my czyli konserwatyści) że życie trzeba czasem odebrać (wojna, kara, obrona konieczna) tak samo jest z własnością (zasiedzenie, wywłaszczenie itp.)
Różnica między konserwatystami a resztą polega na tym że reszta chce by o tym kiedy można odebrać życie lub własność decydowano demokratycznie (wyjątkiem są libertarianie - można odebrać życie ale nie...własność) a konserwatyści uważają iż o tym może decydować tylko prawo i to nie prawo uchwalane ad hoc ale prawo zastałe, najlepiej naturalne...


Komentarze
Pokaż komentarze