Gazeta Polska (9/07) w ubiegłym tygodniu wypuściła artykuł tyczący się pewnych niejasności, przy rozdysponowywaniu nieruchomości będących w gestii wojska. Wśród osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy padło też nazwisko Komorowskiego. W tym tygodniu (10/07) GP kontynuuje ten temat, tekstem "Klinika pod specjalnym nadzorem", oraz wywiadem z Romualdem Szeremietiewem!
Nie chce w tym miejscu zabierać głosu co do meritum sprawy.
To nie moja broszka.
Ale śmieszy mnie co innego.
Tradycjonalizm pana Komorowskiego, On "nie ma sobie nic do zarzucenia" a cała akcje jest "zemstą za krytykę raportu o WSI".
Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na tę nieszczęsną "krytykę"- wg. pana posła Rosjanie dopiero z raportu WSI dowiedzieli się o metodach jakie stosują...ich właśni wychowankowie! To tak jakby pan Komorowski, z mediów czerpał wiedzę o poleceniach jakie, wydał pracownikom swojego biura poselskiego...mam nadzieje że ta "krytyka" odniesie zasłużony sukces i ..zostanie nagrodzona przez stosowną ligę szyderców, oraz doczeka sie poczesnego miejsca w dziale "najgłupsze wypowiedzi stulecia".
Zatem czy PiS musiał się mścić za te "krytykę"? Szczerze mówiąc wątpię. A znając redakcję Gazety Polskiej, nie przyjmuję do wiadomości nikczemnych zarzutów, ze strony posła Komorowskiego, jakie padły pod jej adresem, bo gdybym przyjął musiał bym uznać iż pan poseł złamał prawo, posądzając kogoś o uleganie wpływom politycznym!
Ale chciałem pisać z humorem - rzecz w tym że o ponurakach ciężko jest z humorem, a jednocześnie prawdziwie pisać...
Ale czy nie jest pięknie i zgodnie z tradycją gdy czołowy polityk IIIRP "nie ma sobie nic do zarzucenia" ???
Przecież jak dotąd jeszcze sie nie zdarzyło by którykolwiek miał. Nie miał ani Sobotka, ani Jagiełło, żaden...cóż za piękna świecka tradycja. Czyż może dziwić że człowiek pierwszego garnituru PO także "nie ma sobie nic do zarzucenia"? ... mnie to nie dziwi, a Was?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)