Odpowiem od razu. Nie wiem, zwyczajnie nie wiem, czym ludzie tacy jak Łuczywo, Kaczmarek czy Kalisz sobie u Boga zaszkodzili, ale wiem że kara tak bezwzględna, tak nomen omen totalna jak utrata przez nich rozumu, nie może wynikać z jakiś małych grzeszków. O nie to nie jest grzech nieczystości, bądź opuszczenia iluś tam mszy w kościele, ani nawet grzech obżarstwa, za to Bóg tak srogo by nie ukarał. grzech musiał być adekwatny - czyli w grę wchodzi tylko jeden.
Grzech z najcięższego kalibru, grzech przeciwko Duchowi Świętemu, grzech...pychy!
Pycha tych ludzi zgubiła.
Pyszny był Kaczmarek zasiadając na stolcu ministerialnym, w swej pysze sądził że to miejsce mu sie należy...
Pyszny był Kalisz w swej "interpretacji" prawa. Pyszny w swym oderwaniu się od własnych korzeni, zresztą nie sam, cała jego formacja. Zapomnieli iż władze którą zdobywano pośrednio dla nich 60 lat temu, zdobywano strzałami w tył głowy, wyrywaniem paznokci, katowaniem dzieci na oczach matek...
Pyszna była Łuczywo, pycha kazała jej uwierzyć że dziennikarstwo to władza a nie służba. Zamiast informować chciała władać umysłami - z niektórymi się udało...
Tak, bezbrzeżna pycha i traktowanie swoich odbiorców, jak imbecyli, nie znających swej historii, nie umiejących wyciągać wniosków, jak owce trawiące wszystko do czego przyprowadzi ich pastuch...
Pewnie pomylili sie w rachubach, czerwone szkoły trwały zbyt krótko, w wielu zachował się zabijany przez nie, potencjał własnej myśli, rozsądku i uczciwości.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)