Co robił imć pan Twardowski? Śmieszył, tumanił, przestraszał.
No Marek Beylin jest prawie jak Twardowski, o tym że "prawie robi wielką różnicę", wiemy z reklamy piwa.
Dla czego prawie?
A to akurat ciężkie do pojęcia nie jest, pewnie nawet przeciętny czytelnik wybiórczej by to pojął, gdyby nie ciągłe straż trzymana przez autorytety nad jego umysłem, która nie pozwala mu czytać niczego innego niż Wybiórcza pozwoli, a wiadomo że pozwoli tylko na to co jest równie wybiórcze jak ona sama...zatem mamy kwadraturę koła. No trudno, czytelnicy Wybiórczej to w tej chwili już zaledwie mały procent tego co było kiedyś, jakoś przeboleję tę stratę.
Dla czego więc Beylin jest "prawie"? - bo Twardowski "śmieszył, tumanił, przestraszał" wszystkich a Beylin jedynie śmieszy ludzi śmiesznych, tumani tumanów i straszy przestraszonych. Najlepszy dowód tych prawie zdolności dał nam dziś w swym komentarzu na pierwszej stronie swego tabloida (no w każdym razie między tabloidami wiszącego), oznajmiając że państwo PiSowskie się kończy - fajnie ale skoro nigdy wcześniej państwa PiSowskiego nie było to jak może się kończyć? Tuman jakiś może to pojmie ale ja nie potrafię. Ale to nie dość ono kończy się przy wtórze śmiechu obywateli...specjalnie wybyłem na miasto posłuchać tego śmiechu, jedyny który mnie dobiegł pochodził od pajaców na baterie które śmiały sie histerycznie przy każdym dotknięciu...ładnych ma Beylin współobywateli. Reszta obywateli raczej przeglądała gazety z zadumą, martwiąc się możliwym powrotem do czasów gdy o mediach dyskutowało się przy pomocy łapówek, gdy "pierwszymi obywatelami" i "ludźmi honoru" byli najemnie siepacze kremla, a pewien żydokomunista (jak sam siebie określa - bo nie wiem czy żydzi są z niego aż tak dumni, a komuniści zamykali go w więzieniach jako niebezpiecznego ekstremistę), trząsł całą polską sceną medialną, liftingując lub pogrążając "autorytety".
A wreszcie przestrasz...no prawie przestrasza - ktoś kto przeżył komunę nie boi się byle słomy z łba stracha na wróble - no więc prawie udało mu się mnie przestraszyć enuncjacjami o napuszczaniu służb specjalnych na polityków - gdybym był czytelnikiem Wybiórczej, gdybym nie miał dostępu do internetu, do wolnej prasy...może bym sie przestraszył, tymczasem póki co nie wiemy nic (znaczy się może Wybiórcza wie lepiej) na temat jakiegoś szczucie specsłużb na ministrów i wicepremierów, wiemy o akcji CBA wymierzonej w łapówkarzy, wiemy że była to prowokacja, ale prowokacja mająca solidne podstawy dowodowe. Tyle wiemy...reszta to potwarze.
Nie boję się potwarców, lepiej niech oni się boją, bo kiedyś gniew autentycznych obywateli może się odbić potwarcom po twarzach!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)