Szumnie zapowiadany przez SLD tryumfalny powrót Kwaśniewskiego do polityki okazał się hucpą i niewypałem. Już nie chodzi nawet o szczytu hipokryzji i bezczelnego traktowania obywateli jak idiotów (Przypomnijmy że "mały krętacz", za swojej pożal się Boże prezydentury, reklamował meble i...traktory) wmawiając nam że "Europa się z nas śmieje"...no chyba że śmieje się dla tego, że jeszcze nie pogoniliśmy całego tego szubrawstwa precz.
Nawet nie nie o podłe i nikczemne szczucie Niemców na LEGALNIE wybrane władze! Cóż dziwnego, skoro można było wzywać "bratniej pomocy" by czołgami rozjeżdżała własnych obywateli, to wezwanie do "stanowczych działań" nie jest żadnym novum.
Także nie o przedziwne wystąpienia - skoro wpierw chciał na komisji Sejmowej tańczyć i śpiewać...to czemu tak zawzięcie występuje o powołanie tworu którym sam wcześniej gardził?
Nic z tych rzeczy - on jest po prostu beznadziejnie beznadziejny, i nawet głupawe uśmiechy Olejniczaka tego faktu zmienić nie są w stanie...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)