makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
31
BLOG

Demokracja medialna (część pierwsza).

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 0

Tak się zastanawiam, dla czego niegłupi skądinnąd ludzie gadają do kamer oczywiste brednie, agresywne slogany i zachowują się buńczucznie niczym Gołota przed wejściem na ring...

I właśnie owocem tych zastanowień (nie chcę używać słowa przemyśleń - media nie lubią myślenia, a ja bądź co bądź jestem z mediami w związany), będzie ten cykl postów. Postaram się opowiedzieć o pewnym zjawisku, zjawisku przeczuwanym przez wielu, ale też takim o którym trudno szukać monografii, jeśli już to jakieś niszowe prace doktorskie, czy magisterskie, a najprędzej opis zjawiska znajdziemy w...fantastyce naukowej z lat 70 ubiegłego wieku.  Że co? zapytacie - że tak! odpowiem. Dokładnie tak - lata 70 to dla SF okres "babrania" się w socjologii, już nie odkrywano nowych światów, nie eksplorowano kosmosu, nie walczono z obcymi i robotami...polem walki i równocześnie walki tej podmiotem i przedmiotem, stało sie społeczeństwo, albo jako całość, albo jako odizolowana jego część. Znam to świetnie, wychowałem się na tych tekstach i z ludźmi którzy je pisali. Czemu Ziemkiewicz tak trafne stawia przepowiednie i analizy? - bo też się na tym wychował.

Teraz ludzie z naszego pokolenia, wychowani na opisach socinżynierii (co nie wiecie co ten termin znaczy? myślicie że to coś jak socjalistyczni inżynierowie? - nic bardziej mylnego! Socinżynieria, to takie działania które maja przynieść określony efekt w zachowaniu się społeczeństwa...i przynoszą), są w kwiecie wieku, zajmują większość kluczowych stanowisk i etatów w ogóle, w mediach, firmach PR, w reklamie itp. Mają ogromną przewagę, ogół społeczeństwa nawet nie zdaje sobie sprawy, że oni nie działają w ciemno, nie stosują się teę do reguł z podręczników marketingu...nie muszą, mają pomysły które kwitły w ich głowach od dziesięcioleci! 

A;e na razie tyle...część dalsza nastąpi.

Teraz tylko jedno pytanie, za to związane z problemem który zasygnalizowałem w czołówce. Każdy dziennikarz wie że konferencje prasowe nawet na szczeblu lokalnym trwają kilkadziesiąt minut, czasem nieco krócej, często znacznie dłużej. Z tego wszystkiego telewizja (bo to właśnie tv jest siłą najsilniej promującą polityków) pokaże dwie trzy zajawki, raptem kilka minut wypowiedzi, niekiedy jedno zdanie..czy już wiecie dla czego politycy wypowiadają slogany i zachowują się buńczucznie? jeśłi nie wiecie, to wam powiem - robią tak by ich przekaz w ogóle miał szanse zaistnienia! Nie zawsze chcą używać słów które używają, nie zawsze takie zachowanie im odpowiada...ale nie mają wyjścia - takie są reguły demokracji medialnej. 

Ps. jeśli faktycznie nie odpowiedzieliście na moje pytanie to...no trudno do głupców tez trzeba przemawiać.   

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka