Szereg osób z partii opozycyjnych domaga sie sprowadzenia obserwatorów OBWE gdyż obawiają się że wybory mogą być sfałszowane. podobno taka jest też wola obywateli polskich - podobno, bo ja się z takimi m\poglądami na ulicy nie spoptkałem - a z tamta własnie czerpie swoją wiedzę - ale mniejsza. Ktoś ich zaprosic chciał - MSZ a Fotyga personalnie stanowczo zaprotestowała i ...mamy pata.
Mnie ciekawi co innego - kto za tym stoi?!
W/G pani Urdur Gunnarsdottir - rzeczniczki OBWE zaproszenie obserwatorów jest "obowiązkiem państwa członkowskiego" - problem w tym że od czasu naszego członkostwa odbyło sie już kilka wyborów a ja żadnych obserwatorów nie widziałem - albo więc poprzednie wybory były nieważne _ niedopełnienie obowiązku powinno czymś takim skutkować! Albo, powiedzmy sobie szczerze cały ten "obowiązek" to pic na wodę i straszak.
Zatem skoro nie zapraszano ich dawniej, czyż nie nasuwa się sama od siebie taka myślą, że oto kolejny raz mamy do czynienia z podłością naszych salonowców, z nikczemnością naszych posttargowiczan, z głupotą naszych pazernych na stołki i zaszczyty polityków. Ludzi małych, karłów moralnych o moralności prawiących w dzień i w nocy, ludzi gotowych sprzedać ojczyznę za eurosrebrniki mówiących o ładzie duchowym i pracy dla ojczyzny...
Ja wiem że moja głowa mało warta - ale jestem pewien i głowę stawiam, że to ten sam krąg szuj i padalców, który kiedyś słał listy gratulacyjne do Brukseli by pomerdać im ogonkiem - jak to fajnie się stało, że raczyli ukarać Polskę za niezbyt sprawne wydawanie przyznanych jej pieniędzy...
Ach panie Rymkiewicz, byłem dziś w bibliotece - chciałem pożyczyć pańskie "wieszanie" ... ale nazbyt wielu ma czytelników...ciekawe panowie salonowcy o czym to świadczy....
A swoją drogą - dlaczego ci kórzy tak za tymi obserwatorami obstają, nie wpuszczą ich do swoich domów - czyżby mieli coś do ukrycia? - Moze biją swoje żony, albo molestują dzieci...no sam nie wiem - może psa głodzą - w sumie to wszystkiego się można po nich spodziewać.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)