Może nie tyle bałwan co bałwaństwo ale to nic, bo co gorsza wcale nie śpi!
Cisza wyborcza obowiązuje media i komitety wyborcze, ale już nie internautów, komentatorów, blogowiczów. Że nas nie obowiązuje to w sumie dobrze, gorzej ze tyle pośród nas bałwaństwa, do końca chcącego wbić szpile przeciwnikowi. Do końca szukającego zaczepki, awantury. wylewającego swoje żale, frustracje...
Mamy pretensje do polityków - Financial Times - bodajże - rozdzierał szaty na ten temat w kontekście kampanii wyborczej która u nas się odbywała, Ale oni sa tylko tacy jak my!
To my nie umiemy rozmawiać, to dla nas inwektywa zastępuje argument, to nam imponuje erystyka a nie rozumowanie, to my przedkładamy polot i błyskotliwość nad rozum i zastanowienie.
Politycy nie mają wyboru - albo będą tacy jak my, albo nie będą politykami!


Komentarze
Pokaż komentarze