Niszczone są dokumenty ABW i CBA, pozwolił (może nakazał) na to premier. Tak zapodała Wyborcza i nie mam powodów by domniemywać iż skłamała. Na pewno jakieś polecenie było, na pewno miało ono moc rozporządzenia i ... tyle wiemy. Z ogólnego opisu wynika iż jest to pozwolenie a nie nakaz i że dotyczy niszczenia dokumentów służących do legalizacji, czyli do ukrycia rzeczywistej tożsamości funkcjonariuszy działających pod przykryciem. Osobiście sądzę iż mamy tu do czynienia z kolejnym aktem POranoi i dalszym ciągiem antypisowskiej nagonki. A sądy te opieram na, jakże mizernej - ale jednak wiedzy, o metodach działania policji i służb pokrewnych. Dokumenty legalizacyjne, to nie tylko maska dla agenta, to także mnóstwo ludzi którzy jego legendę uwiarygadniają oraz adresy, konta bankowe, znajomi itp. w razie ujawnienia tych materiałów grozi im większe niebezpieczeństwo niż samemu funkcjonariuszowi. Takich materiałów się nie archiwizuje, po zakończonej operacji nie są juz do niczego przydatne, nie stanowią dowodu w sądzie, ale mogą stanowić cenne źródło informacji dla przestępców, czy to o ludziach związanych ze służbami czy o metodach i sposobach kamuflażu przez nie stosowanych.
Prawdopodobnie zgodę na zniszczenie tego typu materiałów wydał właśnie Jarosław Kaczyński. Rzecz jasna PO ma prawo po objęciu władzy zweryfikować trafność zaszeregowania takich czy innych akt do archiwizacji a innych do zniszczenia. Ale na dzień dzisiejszy to mamy jedynie niczym nieumotywowany atak paranoi politycznej. Paranoi tym oczywistszej, że podobne w treści enuncjacje, stały się naszym chlebem powszednim. Przecież chyba pamiętamy, te dywagacje o ewentualnym zamiarze prezydenta, by uniemożliwiając rozpoczęcie prac nad budżetem, mieć pretekst do rozwiązania parlamentu - to nie były wygłupy Zulu Guli, to mówili ludzie z pierwszych ław. Oczywiście żaden nie posunął sie do rzucenia oskarżeń wprost...ale "liczymy się z możliwością" ma równie mocny przekaz medialny.
A wszystko to na tle, stałych oskarżeń PiS o "chorobliwą podejrzliwość"...ale z tego zrobił by się w tym momencie watek komediowy, więc ciągną tego nie będę.
Co można powiedzieć o roli Wyborczej w tym wszystkim? Cóż na temat tego ......... (Michnik, wyborcza i TVN - są znani ż tego iż nie podejmują polemiki, tylko wysyłają pozwy sądowe, a mnie na adwokata nie stać) nie powinno się wypowiadać w ogóle, nie warto. Ale skoro już zacząłem, więc trzeba skończyć.
Oburzenie pisma które poświęca mnóstwo czasu na walkę o "spalenie" archiwów post UBeckich, pisma które udziela swoich łam tym którzy domagają się takiego spalenia już bez cudzysłowu, pisma które ma za złe ujawnianie jakichkolwiek informacji na temat działań UB, SB, WSI itp. na zniszczenie dokumentów przez ABW jest...hmmm...no właśnie...Wybiórcze! Nomen omen.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)