makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
19
BLOG

Zasłyszane - czyli o pożytkach ze słuchania radia.

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 0


Ostatnio miałem sporo okazji posłuchać radia, zazwyczaj ograniczam się do słuchania wtedy gdy nadają muzykę, jak zaczynają swoje denne gadki to ściszam odbiornik - tym razem klapa, w pracy mam radio w nader nędznej kondycji i nie dość że jak stanęło na "zetce" to jeszcze padł potencjometr i nie daje się ściszyć. Zasadniczo powinno zostac już odesłane do krainy wiecznego eteru, ale jakoś nikt nie kwapi się by przynieść coś mniej rozklekotanego. Mniejsza. Słuchałem bo...w zasadnie nie było wyboru.

Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszo.

Wpierw dowiedziałem się że marszałek Komorowski "nie będzie tolerował "Świętych Krów", z miejsca pomyślałem sobie że to juz koniec z naszą Hanią Kochana Warszawianką...ale to było by zbyt proste. Marszałkowi szło o Oładakowskiego. Znaczy się był "Świętą Krową" za poprzedniej kadencji, czyli w czasach opresyjnego i łamiącego ludzi kultury reżimu Kaczyńskich, a obecnie już tolerowany nie będzie, bo jako człowiek kultury w rzeczy samej nie będzie łamany przez żaden reżim .. musi tylko wybrać kultura albo polityka...



Panie Marszałku, zaiste pańska wielkoduszność, wspaniałomyślność i humanitaryzm dorównują jedynie pańskiej skromności. Wyrazy uszanowania.



A swoją drogą - jak to się dzieje że partia która podnosi lament nad utratą stolca przez osobę która wykazała się karygodną nieudolnością, nie wiedząc nawet w jaki sposób prawidłowo wypełnić oświadczenie majątkowe, gdy tylko dorwała się do władzy natychmiast zaczyna ustawiać swoje porządki i karze ludzi za niekłamane społecznikostwo i pasję muzealniczą???

Oj brzydko mi to pachnie...jakaś hiPOkryzja czy coś?



Ale to nie wszystkie pożytki.

Wczoraj miałem okazje wysłuchać swoistego kuriozum. Otóż niekłamana dama polskiego dziennikarstwa Monika Olejnik z takim zapałem, przejęciem i poczuciem misji napadła na przedstawiciela PiS (bodajże Putra - ale głowy nie dam, bo od początku nie słuchałem i przed końcem tez musiałem wyjść) w kwestii "niszczenia" akt CBA że aż...musiał w jego obronie dzielnie stawać Waldemar Pawlak, uparcie (po chłopsku niczym chłop tłumaczący miejskiej "babie" że w zimie się nie sieje) wyjaśniając że cała sprawa jest zasadniczo znana, nic złego się nie dzieje, i że nad wszystkim czuwa komisja i w ogóle może byśmy pogadali o czymś sensownym. Jednakowoż kolejny raz okazało się że w kontakcie z "babą" chłop zwyczajnie stoi na przegranej pozycji. Prawdopodobnie przed wydrapaniem oczu Putrę (?) ocaliło jedynie to że...skończył się czas programu.



A dziś?

No dziś kolejne kuriozum - tym razem dwie ...niewiasty (jedna bardziej uwodzicielska od drugiej) Julia Pitera i Monika Olejnik. Zasadniczo obie panie zgadzały się co do meritum - Kaczyńscy musza odejść. Niemniej jednak do spięcia miedzy nimi doszło juz pod koniec wzajemnej adoracji. Otóż Pani posłanka zachwyciła nas odkryciem że od roku w Warszawie rządzi...PiS. Nie dość że w Warszawie to jeszcze w całym kraju i to jego wina że jeszcze nie ma Stadionu Narodowego. Na takie dictum obruszyła się panie redaktorka, podejrzewam że jako blondynka nie lubi być "robiona w blondynkę", i mimo jedności duchowej ostro zaprotestowała, że przecie Warszawą to PO rządzi. Na to znów pani Pitera (widocznie uznała że ową "prawdę" ukazała zbyt mało dobitnie, kolejny raz powtórzyła swoje odkrycie, na co znów żachnęła się pani Olejnik...Poczułem ogromny żal że to nie telewizja i nie będzie mi dane zobaczyć jak obie walkirie biorą się za czupryny...niestety znów czas minął...

A mówią że to kobiety nie lubią gdy się kończy przed czasem.

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka