Czym jest Kosowo? Spornym terytorium między Serbią i Albanią. Daje o sobie boleśnie znać chyba od zawsze. Od czasu rzezi na Kosowym Polu 28 czerwca 1389 roku, kiedy to Serbowie pod wodzą Księcia Lazara starli sie z Turkami dowodzonymi przez sułtana Murada I bierze się świadomość narodowa Serbów. Ta ziemia jest ich ziemią legendy, ziemią matką, ziemią kolebką. Jest dla Serbów czymś takim jak dla Polaków Gniezno. Czy oddalibyśmy Gniezno Niemcom?
Tymczasem Serbowie w Kosowie przegrywają, ich społeczność kurczy się. Nie przegrywają wojen, nie bankrutują, ale przegrywają - przegrywają z możliwościami prokreacyjnymi Albańczyków! Cóż z tego że dzieci Serbów są zdrowsze, lepiej odżywione, mądrzejsze, inteligentniejsze i bardziej wykształcone od dzieci Albańczyków - skoro na Jednego Serba rodzi się kilkunastu (może nawet kilkudziesięciu) Albańczyków?
Bałkany są tyglem - pamiętam ze swoich wojaży jak złymi oczyma patrzono na nas polskich turystów, jadących do Grecji, czy do Turcji - tu toczyła sie walka, wszystkich ze wszystkimi, a my byliśmy "tymi z zewnątrz" robiliśmy zdjęcia, czasami nagrania video tego co widzieliśmy. Patrzono na nas złymi oczyma, bo wiedziano że my...nie zrozumiemy tego co się tam dzieje. Że dla nas ten zastrzelony mężczyzna to ofiara, podczas gdy dla nich...
No cóż - poza tyglem narodów Bałkany to też tygiel kulturowy i religijny. Wcale nieodległe są czasy (tam zdają się żyć wciąż) gdy zemsta rodowa była ważniejsza od prawa, lojalności, patriotyzmu - od czegokolwiek. Na tych ziemiach bogini Ananke i krwawe Erynie to nie są duchy starożytności, to całkiem współczesne demony - to nieuniknioność i zemsta.
Bałkany to świat fatalistów - my możemy śmiać się z Greckiego "przewróciło się? - niech leży",. ze dzięki temu tyle w Grecji zabytków bo na tych terenach nikt niczego nigdy nie sprząta...ale dla tych ludzi słowa te nabierają innego znaczenia - "przewróciło się? - niech leży...skoro taka jest wola Boska (czy boska, czy inna)". Dla nich nakaz pomszczenia śmierci członka rodziny jest absolutnym priorytetem. czystki etniczne nie rozpoczęły sie w sposób planowany. Ani Serbowie ani Albańczycy (ani żadna inna strona konfliktu) nie mieli odpowiednich ministerstw i służb na wzór tych które miała III rzesza lub ZSSR. Czystki rozpoczęły sie spontanicznie, nie jako przemyślana akcja ale jako umasowienie zemsty. To Serbowie zabili Albańczyka - to teraz my Albańczycy zabijemy kilku Serbów - wiemy ze potem Serbowie zabiją kilkudziesięciu Albańczyków wtedy my zabijemy kilkuset Serbów itd....ad finitum...Taka zemsta rodowa - kanun na skale narodową...
Wtedy do gry włączyło się NATO i ONZ - jedni tchórze i debile z błękitnymi hełmami na baranich głowach - nie potrafili zapobiec masakrze cywilnej ludności (nie jednej zresztą, bo takich przypadków gdy "żołnierze" ONZ bezczynnie patrzyli na zbrodnie było wiele) inni: jastrzębie bombardujący co się da i gdzie się da, bez celu, bez sensu byle zniszczeń było więcej, byle sobie w regionie wroga stworzyć...
W czasie wolnym od służby robili zdjęcia, uśmiechali się żuli gumę i nic kompletnie nie rozumieli z tragedii która sie wokół nich rozgrywa! Nie rozumieli tez dlaczego miejscowi patrzą na nich złymi oczyma, nie rozumieli tych splunięć, nadal niewiele rozumieją...
Dziś Europa chce dać Kosowu autonomię...wolne żarty - "autonomiczne Kosowo" przyłączy się do Albanii szybciej niż przyschnie atrament na kwitku zatwierdzającym "autonomię".
Jak łatwo kupczy sie innymi - sprzedaje się Serbów mieszkających w Kosowie Albańczykom, z pełną świadomością iż od prześladowań nie wybawi ich nic, zwłaszcza teraz gdy odebrano im broń. Świadomie skazuje sie ich na najgorsze, w imie "pokoju" "pojednania" i "postępu" w Europie - panowie europejczycy to co mam dla was to także jest 3 x p - aczkolwiek brzmi mniej patetycznie i górnolotnie niż wasze kłamstewka.
Ja nie wiem kto ma rację - czy Serbowie ze swoją kulturą i historią, czy Albańczycy ze swoim przyrostem naturalnym...tego nie wiem - ale wiem że jeśli raz zrobimy ten krok, to wcześniej czy później będziemy musieli uznać że Izrael należy do Palestyńczyków (zastraszające dysproporcje w przyroście naturalnym), we Francji trzeba wydzielić wpierw enklawy, potem całe departamenty dla Marokańczyków. Być może także doczekamy się "polskich" hrabstw w Anglii...kto wie?!
Diabli wiedzą!!!! Tak jak diabli wiedzą po co było nam się mieszać w nieswoje sprawy bo to diabli nas kusiły!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)