Pierwsza karetka przybyła na miejsce katastrofy dopiero po 17 minutach - powiedział Antoni Macierewicz.
To tłumaczy dlaczego podano nieprawdziwą godzinę katastrofy.
Nie tłumaczy przyczyn opóźnienia.
Nie wiemy również, dlaczego Premier, jeszcze trzy tygodnie po katastrofie, klamał w tej sprawie.


Komentarze
Pokaż komentarze (94)