Stała się tragedia. Rozumiem, że media muszą o tym informować...
Na portalu gazeta.pl czytam:
"Sprawca strzelaniny na obozie młodzieżówki partii premiera i podejrzany ws. zamachu w Oslo nazywa się Anders Behring Breivik. Ma poglądy skrajnie prawicowe, antyislamskie, jest chrześcijańskim fundamentalistą, ale jego motywy nie są jeszcze znane - podała policja. W strzelaninie zginęły co najmniej 84 osoby, razem w zamachach - 91 osób.
NRK i inne norweskie media podały w nocy nazwisko i opublikowały zdjęcia zatrzymanego; mężczyzna ma jasne włosy i niebieskie oczy. Norweskie władze informowały już w piątek, że sprawca strzelaniny na wyspie to 32-letni Norweg. Rano policja podała, że to "chrzesciojański fundamentalista." /link/
Obok tekstu jest zdjęcie podpisane imieniem i nazwiskiem zamachowca.
Czyli wiemy kto i widzimy, jak wygląda.
I w związku z tym mam kilka pytań:
Dlaczego gazeta pisze: "mężczyzna ma jasne włosy i niebieskie oczy" ?
Czy ta informacja ma jakiekolwiek znaczenia, a jeżeli tak, to jakie?
Czy standardem jest informowanie o kolorze włosów i oczu osoby, w sytuacji, gdy nie jest ona poszukiwana a obok jest zdjęcie?
Czy standardem jest podkreślanie koloru włosów i oczu przestępcy?
Czy jeżeli zapytam o kolor włosów i kolor oczu dziennikarzy jakiejś gazety, to nie będę posądzona o rasizm? ... lub nie daj Boże coś jeszcze?
Mam jasne włosy i niebieskie oczy, przepraszam.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)