Postanowiłam uczynić zadość zainteresowaniu Państwa Polskiego moją narodowością (wszakże inne dane ujęte w spisie Państwo poprzez różnorodne instytucje i tak posiada) i na fali przyznawania się, tudzież solidaryzowania, do narodowości, które jako żywo narodowościami nigdy nie były, postanowiłam zadeklarować przynależność do narodu kujawsko-pomorskiego. Co prawda z dziada pradziada jestem Kujawianką, ale pół życia z drugiej strony Wisły wyryło już na mnie swoje piętno, więc do związków z Pomorzem również się przyznaję.
Pomieszanie języków budowniczych wieży Babel było konsekwencją pychy. Polskie trudności z właściwym rozumieniem pojęcia "narodowość", podobnie jak "patriotyzm" czy "wolność" (o polskiej wieży Babel pisałam 12.11.2010) wydają się być raczej efektem kompleksów ludzi, którzy nie znając swojej historii i tradycji, chcą przynależeć do czegokolwiek. Proponuję klub wielbicieli pyzatego Księżyca.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)