Zimowy pejżaż. Pada śnieg. Jakiś człowiek rozgląda się dookoła, chucha w dłonie i woła:
Halo! Jest tu kto? Halo!!!
Czego krzyczysz człowieku? – z pretensją w głosie reprymenduje go ktoś z oddali.
Boże, gdzie ja jestem – dziwi się człowiek.
Jakie Boże, jakie Boże, przecież to piekło! – słychać pretensję w głosie Lucyfera.
To piekło??? – ździwienie człowieka nie miało granic.
A gdzie patelnie rozgrzane do czerwoności? A gdzie kotły z roztopioną smołą?
Eeech! – smutno westchnął Lucyfer.
Bies nas podkusił żeby wybrać kierownika ciepłosieci na szefa naszego piekielnego państwa.
P.S.: Czy w Polsce nie został ani jeden mężczyzna, że do tej pory nie ma nikogo, kto obije mordę temu błaznowi z Biłgoraju?
Inne tematy w dziale Rozmaitości