Pod jakim pozorem? Posłuchajcie sobie "12 groszy" Kazika, pod takim. Co ciekawe, wystarczyłoby te pieniądze, po odliczeniu niezbędnych wydatków takie jak służby mundurowe, dyplomacja i wymiar sprawiedliwości, podzielić między obywateli, a żadna "darmowa służba zdrowia", "darmowa szkoła" czy "darmowa cokolwiek" nie byłaby potrzebna. To dałoby przecież ok 3 tys złotych na każdego obywatela, z noworodkiem i 90letnim dziadkiem włącznie.
Najlepiej byłoby nie zabierać, ale nawet taki "etap przejściowy" wyłuszczyłby ludziom, jak bardzo nabija się ich w butelkę pod pozorem "darmochy".
A, no i państwo nie musiałoby się zadłużać, a stare długi zaczęłoby wreszcie spłacać.


Komentarze
Pokaż komentarze