To tylko dodatek do poprzedniej notki. Próbowałem wyjaśnić tam, że przyczyną rewolucji w Rosji absolutnie nie była mityczna "nędza ludu rosyjskiego". Gangsterski zamach stanu połączony z przejęciem kartotek Ochrany(i jej agentów), wykonany podczas wojennego zamieszania przez ludzi całkowicie obcych kulturowo i etnicznie "autochtonom", nie miał nic wspólnego z "nędzą", której zwyczajnie w Rosji nie było. Nędza jest stanem biedy chronicznej bez nadziei na poprawę losu. Tymczasem w Rosji istniała bieda, z której wyrwać się w burzliwie rozwijającej się gospodarce Rosyjskiej nie było trudno!(emigracja za karierą do Rosji, i to nie karierą polityczną, była naturalnym kierunkiem na ziemiach polskich). Rosja początku XXwieku to dzisiejsze Chiny, a w oczekiwaniach specjalistów europejskich miała się stać pierwszą gospodarką globu w przeciągu maksymalnie 2 pokoleń! Był to bądź co bądź 3 najludniejszsy kraj świata(po Chinach i Indiach), największy i najzasobniejszy, o bajecznym potencjale, z rozwiniętą siecią kolei, dróg i portów, z coraz szybciej liberalizującą się ekonomią podpartą chrześcijańskim konserwatyzmem zasad. Feudalizm rosyjski w przededniu "rewolucji" był już tylko fasadą, nawet sam Car nie odwarzył się zabić wszystkich którzy zebrali się na placu feralnego dnia by "rozmawiać z Carem"(jakaż bezczelność kryła się w tym oczekiwaniu! Zrozumcie! Rosja nie była demokracją, a władza nie była od słuchania motłochu!Demokracja jest efektem ubocznym liberalizującej się ekonomiii, a nie przyczyną rozwoju), podczas gdy wachań takich nie przejawiali reformatorzy na placu Tienanmen w Pekinie! LIberalizacja gospodarki postępowała pomimo, a nie dzięki działalności ruchów rewolucyjnych, próbujących powstrzymać gwałtowny rozwój rosyjskiej wsi i miast odbierający im nadzieję na przejęcie władzy "w imię dobra ludzkości". Wręcz pomnikiem działań "rewolucjonistów miast i wsi" było zabójstwo Stołypina, reformatora Rosyjskiej gospodarki którego porównać można tylko z reformatorami kapitalistycznych Chin)Ta sama propaganda, która wmawiała światu przez ostatnich 70lat, że "rewolucja powiodła się bowiem w Rosji panował wyzysk i car rządził okrótnie", nie ma nic do powiedzenia w sprawie drugiej rewolucji - węgierskiej, która również się udała, podczas gdy mówienie o wyzysku, nędzy czy samodzierżawiu na żyznych i spokojnych Węgrzech byłoby łagodnie mówiąc, chore. Jedynie przebieg jej był ten sam - gangsterski zamach stanu, przejęcie kartotek donosicieli a następnie armagedon miejscowej ludności i totalna ruina gospodarcza.
87
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze