Aparaty urzednicze tych gangow uczciwie pracowaly na przezarcie calych pieniedzy na system przeciwpowodziowy. Teraz clowny wynajete do pozowania przed kamerami uwijaja sie jak w ukropie by strzelic sobie fotke z worem piachu. Nie komentuje juz nawet poziomu blogerow zapatrzonych w jedna czy druga polowke urzedniczej mafii, ale "dziennikarze" tak bezwstydnie pokazujacy sie jako zwykli agitatorzy, predzej wsadzajacy reke w imadlo niz piszacy cos obiektywnego o glownym przeciwniku POPISU - Januszu Korwinie Mikke, sa po prostu zenujacy.
Prywatnie, przy piwku pod parasolem - reki bym nie podal takim tutkom. Jest granica tego, co wypada robic mezczyznie. PoPismaki z tytulami dziennikarskimi juz dawno przegiely granice smaku w stronniczosci do poziomu publicznego szaletu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)