Marcin Wiśniewski Marcin Wiśniewski
404
BLOG

Królestwo Paliw w Polsce, dlaczego najdroższe? Kilka słów o stra

Marcin Wiśniewski Marcin Wiśniewski Polityka Obserwuj notkę 2

Drugi raz w Płocku odbył się strajk polegający na blokowaniu stacji benzynowych poprzez m. in. tankowanie jak najmniejszych ilości paliwa. Spowodowane jest to faktem, że cena benzyny w Płocku jest jedną z najdroższych w Polsce. Już kilkadziesiąt kilometrów dalej, w absolutnej głuszy na stacjach Orlenu jest taka sama cena benzyny jak na płockiej Bliskiej. Dziwić powinno, że w mieście, w którym powinny odchodzić koszty transportu, cena jest tak wysoka. Nie dziwi zatem frustracja kierowców i chęć zrobienia czegoś w celu zmiany sytuacji.

Czy jednak pomysł ten jest trafny? Nie trudno znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego ostatnio np. w Gdańsku benzyna na Orlenie kosztowała 4,07 zł, a w Płocku 4,44 zł. Ktoś chyba odpowiada za to, że w Płocku są niemalże same stacje z orzełkiem, nie licząc dwóch stacji Statoil, która dostosowała się do cen, kilku stacji prywatnych i jednej, która należy do miasta.

Czemu regionalny monopolista miałby rezygnować z dodatkowego zysku? Ktoś powie, że ze względu na trucie lokalnej społeczności swoimi oparami. Jest to jakaś myśl, jednak Orlen już sponsoruje i płocki sport, i wiele wydarzeń kulturalnych i pseudo-kulturalnych, a także różne placówki. Kierowcy powinni już to wiedzieć, że ceny będzie wyznaczał wolny rynek, bo zdrowszej drogi jeszcze nikt nie wymyślił. Chętnie przyłączyłbym się do protestu, ale jego adresat jest gdzie indziej.

Hipermarket Auchan już dawno chciał uruchomić tanią stację paliw, a z racji całkiem dobrego położenia i że jest to jedyny tak duży sklep w mieście klientów byłoby bardzo dużo.

Cena by była niska, a wysokie obroty pozwoliłyby na ograniczanie kosztów i generowanie coraz większych zysków. Orlen musiałby to zauważyć. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale już byłby to wyraźny sygnał, wyraźniejszy, niż jakaś tam stacja urzędu miasta usytuowana dla wielu, niewiadomo gdzie.

Dlaczego stacja paliw nie powstała? O to trzeba zapytać rządzących miastem (PiS), którzy po dzień dzisiejszy skutecznie blokują jej powstanie. Jeżeli miasto, czyli my wszyscy nie chcemy, żeby lokalny rynek paliw działał na zasadach wolnej konkurencji, to dlaczego ma chcieć tego potentant paliwowy? Nie potrafimy sobie sami stworzyć warunków do tego, żeby płacić mniej, to przecież przedsiębiorstwo, które czerpie zysku na monopolu nie będzie tego robić za nas. Podkreślam, że rządzący nie tylko nie pomagają w zwiększeniu konkurencji, ale także przeszkadzają.

Z wielkim zdziwieniem przyjąłem fakt pojawienia się na strajku dwójki radnych PiS, wysłanych zapewne przez samego prezydenta. Przecież to od tej grupy zależy czy ściągną tu nowych właścicieli stacji, a przy obecnych cenach wydaje się to niezbyt trudne. Po co radne pojawiły się na strajku skoro mogą pomóc kierowcom w lepszy sposób? A jeżeli chcą im pomóc, dlaczego dopiero teraz, kiedy przybrało to na sile? Jak rządzący mogli nie dostrzegać tego problemu przez ponad 5 lat?

Dziwię się jednak mocniej komu innemu. Czemu kierowcy nie zadali sobie tych pytań sobie i im? I dlaczego nie odcięli się od nich w trakcie trwania protestu? Ja bym wolał iść do domu, niż brać udział w czymś tak niejednoznacznym.

Następna akcja: 16 lutego. Jest jeszcze trochę czasu, a protestującym proponuję znaleźć prawdziwego adresata wysokich cen paliwa w Płocku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka