Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski
23
BLOG

W pytaniach i odpowiedziach

Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski Polityka Obserwuj notkę 0

      Dobrze, że czasem ktoś komentując artykuł zada pytanie. Chcąc coś napisać wiem od czego zacząć. W zasadzie to tylko do tego się teraz odniosę. Miałem rozwinąć myśl o projekcie ukoronowania Jezusa Chrystusa oraz wydania 40 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej.

      Sprawa jest dość prosta. Zamiast debatowania nad pomysłem posła Artura Górskiego, skupiłbym się raczej na miejscu rządu nad konkretnymi projektami ustaw. Warto byłoby popracować nad tworzeniem nowych miejsc pracy, zmianą w podatkach, modernizacją służby zdrowia, zmniejszeniem kosztów pracy (w celu zatrzymania "młodocianych" trzymających już w ręku bilety lotnicze na Wyspy Brytyjskie), zmian w kodyfikacjach oraz bardziej radykalnych cięć wydatków w celu, na przykład, "zaklejania", czy też "łatania" dziury budżetowej. Można by wymieniać dłużej. Ważnych spraw jest masa. Co partia to nowe pomysły, plany i projekty naprawy państwa. Skupmy się zatem nad tym co ważne, bardzo ważne, a gdy zrobimy co istotne, będziemy zajmować się tym co teraz nie jest potrzebne i nie ma dużego znaczenia, jeżeli w ogóle kiedykolwiek będzie miało.

      Poza tym wątpie, aby sam wspomniany (czyt. Jezus Chrystus) był zainteresowany stanowiskiem. No i kolejny ważny powód: nie wtrącajmy świętości do parlamentu, który dziś między innymi za sprawą "warcholstwa" i "chamstwa" jest posiadaczem nieograniczonej dwulicowości i kłamstwa.

      A propos dziury budżetowej i jej łatania. Czy wydatek rzędu 40 milionów złotych na świątynie, albo 3 milionów na nikomu niepotrzebny dworzec we Włoszczowie to na pewno dobre pomysły? Raczej wątpię. Emeryci dostają 5 zł podwyżki, z racji inflacji zapewne, a rząd tłumaczy to brakiem pieniędzy w budżecie. Renciści narzekają na drogie leki, a rząd twierdzi, że nie ma z czego ich refundować. Pytam zatem, na cholerę nam ten kościół... Jakich mamy księży wszyscy ostatnio widzieli. A za chwilę za sprawą ks. Isakowicza-Zaleskiego dowiemy się o jeszcze szerszym kręgu współpracowników SB. Zamiast budować kościół, budujmy fabrykę. Będziemy mieli co do gara włożyć. A modlić możemy się wszędzie i niekoniecznie przed księdzem.

      Myśle, więc, że mamy ważniejsze sprawy na głowie. Mamy ważniejsze wydatki i jeszcze wiele ważnego do zrobienia. I nad tym się skupmy.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka