Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski
14
BLOG

Polityczna konsternacja

Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski Polityka Obserwuj notkę 0

 

        Oj, a miało być tak pięknie. Sam już nie wiem czy przeto ponoć cywilizowany i wolny od prostoty i krańcowości obraz polskiej sceny politycznej jest wart słowa pochwały. Animuszu dodaje sprawa "bęcwała", pozwalająca odkryć na nowo wrażliwośc rządu na obrazę "majestatu". Kto jak kto, bo sam premier może wszystko. Dyktaty, rzecz jasna. A to "małpa w czerwonym", to znowu "spieprzaj dziadu"... Gdyby się upierać, szkodliwość społeczna cholernie znikoma, więc sprawy nie ma. Społeczeństwo nam się chyba jednak piekli. Która to część sprzeczać się, co oczywiste, nie będę. Zgłoszenie w prokuraturze padło. A Kaczyński milczy. I dobrze. Jak nigdy zasługuje na dozę sympatii, nutkę naturalizmu i w pełni realnej satysfakcji, żeby nie napisać bardziej brutalnie i po prostu: kpin. Jedno ma się tak do drugiego jak zakaz jedzenia przed snem i wskazanie drzemki po obiedzie. Paradoksów jest od czorta, więc zadajmy sobie tylko pytanie, gdzie granica, kto może, a kto nie.

        Brawury i odwagi nie brakuje już dzisiaj nikomu. Problem tkwi tylko w politycznej dezaprobacie wobec oskarżania. O ile na "kretyna", "głupca" można się zgodzić, o tyle na przykład na "współpracownika SB" nie bardzo. A konfuzja dopiero się zacznie. Przyznam szczerze, że nie mogę się nawet doczekać tego podniecenia wywołanego niespodziewanym obrotem spraw i niefortunnym zmieszaniem. Ale poczekajmy. Na wszystko przyjdzie czas.

        Przyszło nam doczekać pokolenia bezmyślności i fanatyzmu, żeby nie dopisać aroganckiych "sprzedawczyków" w papierach. Otwarcie czas zacząć! Teczki w ruch Panowie!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka