Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski
10
BLOG

Nieoetykietowalność polityczków

Marcin Maciejewski Marcin Maciejewski Polityka Obserwuj notkę 1

Przeczytałem nie tak dawno, że kultury politycznej trzeba się nauczyć, a nauka trwa podobno długo i bywa bolesna. Jak na razie zaś w dyskusjach politycznych za dużo jest okładania przeciwnika czym popadnie, byle cios był efektowny. Celność rzecz jasna przede wszystkim.

Wydaje mi się, że za mało wiary pokładamy w klasę polityczną, żeby się bardzo angażować. Bo rozglądając się po opcjach politycznych "dla myślących”, co nam zostaje? Niewiele.

            A co tam panie w polityce? Rzeczy dzieją się ciekawe. Nie będę dzisiaj specjalnie ganił, bo i po co.

            Przyznam szczerze, że mam wiele wątpliwości, co do komentarzy umieszczonych ostatnio pod moim artykułem pt.: „Ciemnogród”. W jednym zarzucono mi, że próbuję zagnać kilka milionów ludzi do gazu, w drugim, że jak chcę to mogę wyjeżdżać, kolejny natomiast pytał, czy czegoś nie wziąłem… Tak z grubsza. Za diabła nie poradzę zrozumieć.

            Pisząc, że durnotą jest wydanie 40 kawałków na kościół, że banda patałachów z przeszłością ubecką musi zniknąć z polskiej sceny politycznej świadczy o mojej stronniczości? Jak jedna, z drugą „internetową hieną” się dorwą do myszy i klawiatury, to szlag trafia nawet hiper-odpornych. Nie trzeba być qusi-pojęciowcem, żeby „skumać”, że nie każdy potrzebuje tej świątyni. A na cholerę nam ona, skoro ludzie nie mają co jeść, żebrząć i skamlając pod płotem, czekają na zmiłowanie i chociaż nutkę uśmiechu i byle złotówki. Albo, chociaż wędkę. „Chcemy sami łowić!” Każdy płaci podatki, każdy… A pieniądze idą na kościół, który nie wyprodukuje chleba. Wkurza mnie jak ktoś pisze: „PiS popiera nadal ok 30% ludzi, też płacą podatki i widocznie zgadzają się na Świątynie!!! „. A reszta? Jest demokracja, czy już jej nie ma? 30 % to chyba nie większość? Większość przegłosowała, to fakt. Ulga…

            Nie chce mi się tłumaczyć tym, którzy i tak nie chcą zrozumieć. Potrafię kpić z PO i potrafię kpić z PiSu. I nie ma tu nic dziwnego. Platforma dzisiaj siedzi cicho. A PiS rządzi. I rządzi, co najmniej źle. Rządziło SLD, śmialiśmy się z ich pomysłów. Przyjdzie czas na PO. Tylko, dlaczego ludzie mają zamydlone oczy? Za chwilę znowu pojawią się denne komentarze: „sam jesteś dureń”, „sam niczego nie potrafisz zauważyć liberałku”… itp. I co z tego. Kibice rządu bronią heroicznie Kaczyńskiego bez powodu. Nie widzę nic, nic konkretnego, za co mógłbym poklepać rząd po plecach i pogratulować. Teksty typu: „gospodarka się rozwija” są mizerne i dobrze o tym wiemy wszyscy. Rozwija się, bo jesteśmy w strukturach unijnych, mamy granicę UE-wschód, napływają inwestorzy, nowe kapitały, zbliża się strefa euro. Ale to nie jest zasługa rządu. To normalna kolej rzeczy. Jesteśmy na dobrym etapie, dzięki reformom III RP (wspominał o tym nawet żartem Krzysztof Daukszewicz). Jaką reformę gospodarczą przeprowadził rząd? Kto może odpowiedzieć? Zajęci teczkami parlamentarzyści nie zauważyli, że mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące, a nadal nic na lepsze się nie zmienia. Jeżeli ktoś zaraz napisze, że nie ma korupcji to w porządku, jej nie ma. Ale Kaczyńscy nie mówili, że będzie jak kiedyś. Mówili, że będzie pięknie i kolorowo, że w Polsce będzie się żyło lepiej. I mam nadzieję, że dożyję tych czasów.

Młodzież wyjeżdża za granicę, bo tu nie ma czego szukać. Mnie tam się nie spieszy. Komentatorzy wyganiają mnie, pisząc, że jak tak „najeżdżam” na PiS to mogę sam sobie jechać. Nie mam zamiaru. Liczę, że skończy się „inwestycja” bezskuteczna, nie dająca efektu.

            Tusk kłóci się z Rokitą, Lech mówi czasem inaczej niż Jarosław, Giertych chce wprowadzić mundurki, Leppera goni prokuratura z testerem DNA, Olejniczak mówi, że jest dramatycznie, jakby pod ich rządami było nie-dramatycznie… Jaja. Normalne jaja.

                       

        M.Maciejewski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka