„Spełniam wieloletnie marzenia mieszkańców miasta…” mówił minister bez teki. Ale, za co to honorowe obywatelstwo?
To jest kpina. Żart sceniczny z nutką ironii, aluzji, nic nieznaczący dla ekipy rządzącej, ale dla ludzi o wyrafinowanej wyobraźni, klepiących biedę – to żenada. 3 mln na dworzec, który obsługuje 20 osób miesięcznie, w większości turystów, ciągle to ciekawych obłudy…
Miesiąc przed wyborami zupełnie przypadkowo zatrzymał się pociąg ekspresowy. Nigdzie po drodze, tylko tu – w rodzinnym mieście „nietypowego” ministra. Nie będę oryginalny, jeśli zapytam, kiedy nadejdzie czas na autostradę, stadion, mosty, lotnisko, centrum handlowe, rondo, itd. Zastanówmy się sami. Gdyby każdy minister myślał w ten sposób? Każdy poseł, senator…? Stolica byłaby piękna… A Włoszczowa już się staje.
Ale dziś, nic tylko pogratulować. Zaszczyt kopnął potężnie! Dziękujemy i czekamy na więcej!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)