Przed urlopem Roman Giertych powiedział, że po wakacjach na 99% nie wróci do rządu. Nie obiecuj - chciałoby się krzyknąć. Bardzo byśmy tego chcieli. Może wreszcie trafiłby się minister edukacji na jakiego od kilkunastu miesięcy czekamy.
Ale pewnie nic z tego. Wczoraj poseł Bosak mówił, że odejście Giertycha ot tak jest raczej mało prawdopodobne. Źle Go zrozumielismy - mówił. I co? Znowu obiecanki cacanki?
Rozpad rządu to kwestia czasu. Jestem ciekawy kampanii wyborczej i nowego rządu PO-LiD. Bo wątpię, że znów wygrają Kaczyńscy, albo nie daj Boże LiS. Jestem ciekawy najpierw ponurych min Kaczyńskiego, Gosiewskiego i Dorna, zaskoczenia Putry, szyderczego śmiechu Leppera i zaniepokojenia Rokity. Jakoś trzeba zamazać brudną plamę po Kaczyńskich. Ale jak? Tego nikt nie wie.
Marcin Maciejewski


Komentarze
Pokaż komentarze