MAREZ MAREZ
168
BLOG

Brak logiki w reformie finansowania Kościoła

MAREZ MAREZ Polityka Obserwuj notkę 1

Rząd nosi się z zamiarem likwidacji funduszu kościelnego bez wyrażenia zgody na ten ruch przez Episkopat. Biskupi twierdzą jednak, że konkordat wymusza na stronie rządowej zawarcie z nimi porozumienia w tej sprawie. Są otwarci na reformę funduszu, ale sceptycznie podchodzą do planów jego całkowitej likwidacji.

W miejsce funduszu kościelnego,rząd proponuje, aby to wierni mieli możliwość przekazywania 0.3 % ze swojego podatku, podobnie jak dokonują odpisu na wybraną organizację pożytku publicznego. Najbardziej zadzwiająca jest argumentacja na rzecz takiego rozwiązania. Premier Tusk twierdzi, że taka zmiana odciąża ludzi niewierzących, bo z ich podatków nie będzie finansowana działalnośc Kościoła. Niewiele ma to wspólnego z prawdą. Obecnie bowiem pieniądze zasilające fundusz kościelny płyną z budżetu państwa. Po jego likwidacji nic się w tym punkcie nie zmieni, bo odpis w wysokości 0.3 % będzie częścią tych pieniędzy, które wcześniej trafiały do budżetu. Tak więc w dalszym ciągu budżet będzie finansowac duszpasterską i społecznośc działalność Kościoła, a satysfakcja osób, niebędących częścią wspólnoty wyznaniowej kończyc się będzie na tym, że przy zeznaniu podatkowym będą oni mogli określić siebie jako niewierząca. Sytuacja byłaby inna, gdyby wspomniane 0.3 było odpisywane nie od podatku, ale od reszty pensji.

Inna sprawa dlaczego 0.3 % a nie na przykład 0.5 %. Może to być  chytry plan rzadu. Według jego wyliczeń co prawda Kościół może nawet zyskać na takiej zmianie.  Mówi się o kwocie 100 mln złotych jako całość wszystkich odpisów wiernych. Wydaje się jednak, że są to szacunki maksymalne, a Tusk liczy na to, że szczególnie w pierwszych latach funkcjonowania tego systemu nie wszyscy wierni będą korzystać  z odpisu, a zamiast tego na przykład więcej pieniędzy przeznaczać  na niedzielną tacę, dzięki minister Rostowski będzie cieszyć c się z oszczędności budżetowych.

Zresztą dzisiejsze stanowisko naszego ministra finansów wprawiło mnie w jeszcze większe zdumienie.       To, że premier Tusk nie rozumie, że nie ma różnicy między wydatkami płynącymi z budżetu państwa a mniejszymi wpływami do niego z tytułu podatków jeszcze z trudem, bo z trudem ale jednak mogę zrozumieć . Jednak, gdy podobnie myśli minister finansów, który sprzeciwia się odpisom, które dodatkowo rzekomo uszczuplą budżet, to mam nadzieję, że jest to udawane. Jeśli jest inaczej, to wszyscy powinniśmy bić na alarm, aby jak najszybciej dać c odpocząc przepracowanemu najwyraźniej ministrowi Rostowskiemu.

 

MAREZ

MAREZ
O mnie MAREZ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka