O słynnym wygłupie Waldemara Kuczyńskiego nie będę dokładnie przypominał. Wszyscy chyba wiedzą o co chodzi. Jak okazało się na przykładzie Cejrowskiego jedni mogą sobie z Polski uciekać, modlić się żeby się tutaj działo jak najgorzej - i jest fajno, a inni nie (tzn Cejrowski był fajny, a te wszystkie geje które wyjechały ze strachu przed Kaczorami już nie).
Przeglądając blogi trafiłem na blog T-800 a tam link do bloga niejakiego smoka 5 - chyba tutaj kiedyś gościł. W każdym razie to osobnik z rodzaju tych, na prawo od których jest już tylko jeziorko Loch Ness. I oto patriotyzm w wydaniu prawdziwych patriotów. Patriotyzm sportowy rzecz jasna:
Kibicuję Niemcom. Z całego serca.
Na złość Wolnym Mediom Ubekistanu, które liczą z okazji kopaniny we Wschodnim Rajchu na zwiększoną sprzedajność swojego badziewia i tym wszystkim, którzy zapomnieli wywiesić flagi 11 listopada i 3 maja a teraz powtykali w swoje samochodziki biało czerwone chorągiewki wyjęte z promocyjnych zgrzewek piwa.
Otrzymanie łupnia przez benhakerowców doprowadzi być może do rewolucji w PZPN.
No i oczywiście to co będzie najpiękniejsze. Kompromitacja kopaczy III Rzeszy Grubokreskowej przyśpieszy koniec Słońca Peru.
Tak na moje oko o rok.
Ubekistańskie media nie będą też miały okazji by przysłonić książki o bolku.
Wszystko to wystarczy,że zasiądę wyluzowany przed telewizorem pokrzykując:
Deutschland tatata Deutschland tatata Deutschland tatata...
.. i chyba nie ja jeden :)
Przypominam - to dotyczyło meczu Polska - Niemcy... :)
Ot, milusie :)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)