W nawiązaniu do mojego wcześniejszego wpisu http://marcus-crassus.salon24.pl/79604,index.html (stosunki polsko - rosyjskie)- wpisuje raz jeszcze informację która zamieszczona była tam na samym końcu (słusznie zwrocono mi uwage ze po prostu niektórzy mogli nie doczytac do konca i nie zauwazyc najwazniejszego)
Marcin Libicki dał ostatnio doskonały przykład przykład w jaki sposób można walczyć o polskie interesy w zawiłościach unijnych instytucji. 27 maja Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła jego raport w sprawie zagrożeń wynikających z budowy Gazociągu Północnego oraz konieczności uzyskania zgody na jego budowę od wszystkich państw wokół Bałtyku. Raport podnosi między innymi kwestie ekologiczne, jak niebezpieczeństwo uaktywnienia niewypałów i pozostałości z czasu II wojny światowej. Głosowanie na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego zaplanowano na lipiec - pisał o tym na salonie 24 m.in Pawel Kowal - http://pawel-kowal.salon24.pl/77023,index.html.
Tymczasem inicjatywa posla Libickiego nie została poparta ani przez polski rząd - ani chyba nawet przez wierchuszke PiS - gdyz slyszymy ostatnio jedynie o Bolku oraz o sprzedajnym angielskim sedzim, a nie o swietnym pomysle który mogłby pozwolic nam bardzo skomplikowac, jesli nie uniemozliwic budowy bałtyckiej rury.
Ps - osoby które sa zainteresowane inicjatywa eurodeputowanego Libickiego oraz uwazaja ze problem ten jest kluczowy dla Polski - a na razie nie znalazl ani odpowiedniego rozgłosu ani troski ze strony tak wladz, jak i mediów - prosze o kontat mailowy.


Komentarze
Pokaż komentarze