Przeklęte Halloween. Przeklęta kultura konsumpcyjnego, rozpasanego zachodu. Świata zapominającego o swojej tożsamości, kulturze i historii. Dynia symbolem owej degeneracji. Dlaczego w tak bierny sposób zapominamy o własnych obyczajach? O własnej kulturze?
Po co doszukiwać się w świecie radości? Po co szukać zabawy, szczęścia, jasnych chwil historii? Jesteśmy przecież narodem ucięmiężonym. Dynia to hańba. Przebierające sie za diabły dzieciaki to zdrada narodowej sprawy. Polska to nie puste, zapatrzone w dolara USA. Polska do nie McDonald, Sex and the city i nie Beach Patrol.
Smugi szarego deszczu, ciemna mgła dymów i gryzący zapach stopionego wosku. Smutni ludzie snujący się po drogach i cmętarzach. Ponure programy telewizyjne o śmierci i przemijaniu przerywane tylko co kwadrans reklamą proszku do prania. I znów szary deszcz za oknami.
Ten cały zalew dyń, niestrasznych demonów i wampirów to prawdziwy cios w naszą umęczoną, przesiąknięta wojnami, powstaniami i umarłymi bohaterami narodowymi duszę.
"Ciemne niebo, ciemne włosy, oczy takie a nie inne. Mamy zmysł rozpoznania. Tu nie będzie grillowania!*"
Zaduszki, dziady, patriotyczne rocznice. Polscy wieszcze piszący niezrozumiałe już dla nikogo zwrotki o miłości do czegoś tam.
Nie zapominajmy o tej Polsce, która tak bardzo nas wyróżnia. Nie łykajmy tych błyszczących, zachodnich świecidelek. One nie są nasze. Przypomnijmy sobie o "bolesnej traumie słowiańskiej, poczuciu przynależności do strony słabszych i pokrzywdzonych, zniewolonych i poniżonych, pozbawionych jakiegoś ukrytego dziedzictwa" http://tatarstan1.salon24.pl/100150,index.html.
Nie sprzedajmy naszej narodowej tradycji i dumy za dynię. "Na tej ziemi skażonej i przeklętej żyją Polacy. A ci, którzy żyją na ziemi skażonej i przeklętej sami są skażeni i przeklęci.(...) Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej zagłady powstały u nich, w Polsce, a nie gdzie indziej**".
Zamiast pomarańczowego warzywa zapalmy 100 tysięcy kolejnych zniczy a wieczorem, zamiast się bawić porozmawiajmy przy świecach o rozbiorach, powstaniach narodowych i miłości do ojczyzny...
uffffff...
* parafraza jednej z piosenek Kazika
** słowa Eliego Wiesela


Komentarze
Pokaż komentarze (12)