Biblijnie
Wolność prawdy więzieniem kłamstwa
15 obserwujących
348 notek
65k odsłon
50 odsłon

EMPATIA - cz.46

Wykop Skomentuj

Ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość, że ten świat  jest niczym innym jak  wnętrzem silnika renderującego , czyli konstruktu umożliwiającego kreacje rozmaitych animacji, czy też symulacji komputerowych, widocznych na nieboskłonach, lecz nie tylko. Zasadę działania takiego silnika jako tako znamy, bowiem każdy z nas animację komputerową widział, a wielu ziemian spędza sporo czasu przed ekranami komputerów, grając w najrozmaitsze gry. Skoro zaistnieliśmy we wnętrzu gry komputerowej, to winniśmy przeanalizować jak działa taka gra, abyśmy usystematyzowali naszą  wiedzę w tym zakresie.


Aby  jakakolwiek gra komputerowa mogła zaistnieć, najpierw musi ona zostać napisana przez programistę, a następnie zainstalowana w scalakach komputera, który w przypadku światów matrixów stanowi  kompilację  fundamentów  takiego świata wraz z jego niebiosami. Każdej grze komputerowej przypisuje się wieloaspektowy scenariusz, by gracz biorący w niej udział  mógł dokonywać rozmaitych wyborów. Gdyby przemierzający labirynt gry  zawodnik nie miał możliwości dokonywania wyborów, czy podejmowania jakichś działań,  wówczas taka gra nie byłaby grą, lecz filmem , na którego przebieg gracz absolutnie nie ma wpływu.


Jak wiemy, gotowa gra komputerowa  zasadniczo nie posiada  programisty, gdyż programistą online jest gracz władający dżojstikiem obsługującym algorytmy gry. To gracz decyduje co na komputerowym ekranie  się będzie działo i jeśli coś pójdzie nie tak,  gracz nie ma nigdy pretensji do autora gry, lecz winą za skuchę obarcza samego siebie. To rozeznanie uzmysławia nam klarownie, że to co dzieje się w naszym życiu,  jest zależne tylko i wyłącznie od nas samych, a to z kolei poucza nas, że idąc przez to życie  absolutnie nie powinniśmy zawierzać naszego losu nikomu, jak tylko samemu sobie, gdyż grę rozgrywa dany gracz, a nie jakiś jego ziemski autorytet.  Wychodzi na to, że każdy zawodnik biorący udział w tej grze,  jest sobie w stanie osobiście poradzić, ze wszystkim co w jego życiu zaistnieje, albowiem to gracz dżojstik w dłoniach dzierży, a nie jakiś tam pan bóg. To  gracz jest panem bogiem,  gdyż to on decyduje jak potoczą się jego losy. Należy tylko pamiętać, że GRACZ to mężczyzna + kobieta , który to układ Biblia stanowiąca regulamin ziemskiej gry -  nazywa CZŁOWIEKIEM.


Zatem ni mężczyzna bez kobiety, ni kobieta bez mężczyzny CZŁOWIEKIEM  zdaniem znanej nam Biblii nie jest, choć trudno w to uwierzyć. Skoro trudno w to uwierzyć, znaczy, że zaistniał jakiś błąd w biblijnych przekładach, który skutecznie uniemożliwia nam prawidłowe rozeznanie tej kwestii.  Ów błąd jest dość prosty do zweryfikowania, i paradoksalnie dawno temu został na moich blogach i nie tylko na nich  wyjaśniony. Otóż samotny mężczyzna jak najbardziej człowiekiem vel siłą roboczą jest. Podobnie jak samotna kobieta CZŁOWIEKIEM  zwanym etymologicznie silą roboczą jest.


W Rdz1,27 zapisano, że BÓG stworzył na swój obraz mężczyznę + niewiastę, zatem obraz BOGA nazywa się BOGIEM,  a nie człowiekiem jak zapisano w sfałszowanych przekładach. Skoro obrazem barana jest baran, a obrazem miglanca jest miglanc, to dlaczego obrazem BOGA miałby być człowiek? Ano dlatego, że tak fałszerze sobie ubzdurali. Skoro kreacji w tejże grze dokonuje BÓG, czyli mężczyzna + kobieta, to aby cokolwiek tu wykreować, trzeba by drogi mężczyzno razem z  kobito chcieć tego samego. Ba, ale gdzie mężczyzna ma znaleźć kobietę chcącą tego samego co on, albo gdzie kobieta ma znaleźć mężczyznę chcącego tego samego co i ona, skoro mówi się, że mężczyźni są z  Marsa, a kobiety z Wenus? Jak to mówią; NIE DA RADY - OBA SAMCE.


Opisany wyżej  damsko męski kreacjonistyczny  problem już nie istnieje, albowiem kreacji dokonują PROGRAMY  a nie ciało i krew. PROGRAMY będące do niedawna w rozdzieleniu na aspekty męskie i żeńskie zostały już ze sobą zintegrowane, przez co utworzyły boskie elity programowe, umożliwiające kreację zarówno samotnym mężczyznom, jak i samotnym kobietom. Z tejże właśnie przyczyny dawno temu ustanowiłem strażnika PROGRAMÓW, którego nazwałem GAJOSPIES, i tenże GAJOSPIES weryfikuje wszelkie kreacje pochodzące z człowieczych myśli, zwanych modlitwami, aby boska elita programowa nie kreowała niczego,  co od MIŁOŚCI nie pochodzi.

Miłość charakteryzuje się tym, że DAJE INNYM wszystko to co najlepsze, nie oczekując niczego w zamian.  Zatem jeśli marzysz o mercedesie, to podaruj go swemu bratu czy siostrze, a zapewniam cię, że odwdzięczą  ci się tym czym mogą, na przykład wekiem własnoręcznie zrobionych korniszonów. Powiesz że to za mało? A ja powiem - dałeś jednego mercedesa, dostałeś jeden słoik ogórków, chcesz więcej  ogórków, daj więcej mercedesów, które twój brat zamieni na przykład na sznurowadła których mu brakuje, albowiem dziesięcioma mercedesami na raz jeździł nie będzie, przez co stojące w pokrzywach dziewięć zgnije, a wówczas nie będzie miał ni mercedesów ni sznurowadeł. Zatem jeno głupiec stawiałby zbędne mercedesy w pokrzywach, po to bo całe życie bez sznurowadeł przechodzić itd.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale