Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy zatwierdziła propozycję prezydenta Petra Poroszenki o zaproszeniu na wschód kraju międzynarodowego kontyngentu pokojowego, który pilnowałby przestrzegania porozumień w konflikcie z prorosyjskimi separatystami.
Jak stwierdził w czwartkowy poranek, w reakcji na decyzję Petra Poroszenki, ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin – Plany Kijowa, który chce poprosić ONZ i Unię Europejską o wysłanie na Ukrainę misji pokojowej, dają powody, by sądzić, że władze tego kraju nie chcą przestrzegać ustaleń z konferencji w Mińsku.
Gdybym nie znał Rosjan to powiedziałbym, że wpadli w panikę, że nie daj Boże ktoś naprawdę będzie pilnował tego rozejmu i będą musieli wstrzymać ofensywę w Donbasie. Ale oczywiście Rosjanie kontrolują sytuację w ONZ i nie dopuszczą do żadnej misji ONZ na granicy ukraińsko-rosyjskiej.
Tak czy siak – świetne posunięcie propagandowe Poroszenki. Ciurkin musiał wymyślać kretyńskie tłumaczenia dlaczego jest przeciw misji ONZ i dlaczego suwerenna Ukraina, zdaniem Rosji, nie może na swoim terytorium rozmieścić sił pokojowych ONZ. Nie mogę powiedzieć żeby Rosja straciła twarz, bo Rosja nie ma czegoś takiego jak twarz, niemniej mam sporo satysfakcji, gdy funkcjonariusze kremowskiego reżimu robią z siebie kompletnych idiotów.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)