Podsumowując Polskę 2015 można powiedzieć jasno – opcja rosyjska, nawet jeżeli czasami w Polsce w przeszłości istniała, obecnie nie istnieje i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że nie będzie istnieć. Opcja rosyjska powstawała w naszych dziejach tylko wtedy, gdy pojawiały się inne zagrożenia, pozornie gorsze od Rosji, zagrożenia z północy, południa czy zachodu. W chwili obecnej nie ma dla Polski takich zagrożeń (nie będę prorokował, że nigdy się nie pojawią, bo byłoby to śmieszne). Niemniej dopóki nie pojawi się jakieś realne zagrożenie inne niż Rosja, to na opcję rosyjską nie ma w Polsce żadnych szans. Oczywiście prorosyjscy pożyteczni idioci lub różne opłacane schrodery, będą się co jakiś czas, tu czy tam, pojawiali w naszych mediach, próbując powielać lub nagłaśniać kremlowski punkt widzenia, ale to był, jest i będzie nieistotny margines, bez wpływu na umysły Polaków.
W realiach Europy Środkowej jesteśmy chyba najbardziej krytyczni wobec Kremla… Niektórzy by powiedzieli, że to jakaś fobia antyrosyjska trącająca megalomanią, a moim zdaniem po prostu BARDZO cenimy sobie swoją niezależność. Donbas u nas nie przejdzie.
Komentarze
Pokaż komentarze (19)