- Do tej pory ja nie pamiętam takiego wypadku - powiedział prof. Andrzej Zoll. - To jest ingerencja w wymiar sprawiedliwości, taka bezpośrednia, do czego prezydent nie jest upoważniony - dodał Andrzej Zoll. Powiedział także, że "Andrzej Duda widocznie bał się wyroku drugiej instancji".
Zdaniem konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja jeśli prezydent ułaskawił osobę nieskazaną prawomocnym wyrokiem sądu, to naruszył prawo.
- Przepisy Kodeksu postępowania karnego są jasne. Można ułaskawić osobę skazaną prawomocnym wyrokiem sądowym - mówił Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej. - W 2006 roku na ten temat wypowiedział się Sąd Najwyższy. Orzeczenie jest jasne: można ułaskawić osobę skazaną prawomocnym orzeczeniem sądowym. Nie znam przypadku, by ułaskawić osobę skazaną nieprawomocnie.
- To zgodne z prawem, ale następnym krokiem, który pozostał prezydentowi, to wydawanie aktów łaski in blanco. Nikt wcześniej tego nie zrobił - były minister sprawiedliwości profesor Zbigniew Ćwiąkalski
I sam Kamiński o ułaskawieniach:
Kamiński o ułaskawieniu Zbigniewa Sobotki: „To pokazuje, że jest jakaś nierówność wśród obywateli, że są osoby szczególnie chronione. Kiedy w ciągu ostatnich dziesięciu lat Aleksander Kwaśniewski korzystał z prawa łaski – zachował się w tej sprawie nie jak prezydent, ale jak prezio”
Komentarze
Pokaż komentarze (11)