Dlaczego Morawiecki odniesie porażkę? Diagnoza jest dobra. Cel jest właściwy. A wykonanie niestety jak zawsze…
1.Nie wierzę w sprawność i profesjonalizm państwowych instytucji jako animatora tego programu. Po pierwsze są niewydolne organizacyjne, a po drugie mają niekompetentne kadry. Nie potrafią sprawnie przeprowadzić przetargów czy konkursów, a w przypadku innowacji czas może być kluczową kwestią. Nie potrafią też odróżnić Gatesa czy Zuckerberga od głupiego jasia.
2.Nie wierzę w niezależność państwowych instytucji. Spora szansa, że wpierani będą różni krewni i znajomi rządzących i ustawionych królików. Własność państwowa to zwykle w efekcie Włoszczowa…
3.Nie wierzę w szybkie zmiany organizacyjne i kadrowe instytucji, na które „zasadził” się Morawiecki. Oczywiście PiS jest szybki w tworzeniu niedorobionego prawa i przepychaniu go przez Sejm, ale to wcale nie oznacza skutecznego zintegrowania i stworzenia nowej instytucji z nowymi procedurami i kadrami.
4.Nie wierzę w znalezienie środków na skuteczne wdrożenie programu. Kasy na to w budżecie nie ma, z funduszy UE raczej niewiele zostało, a biznes zapewne ich nie wyłoży. Tu nie wystarczy piar i chciejstwo. A w te pisowskie metody policyjne jakoś tutaj nie wierzę. Biznes prędzej wyniesie się z Polski niż włączy w coś pod przymusem.
Wątpię, w te rewelacyjne efekty… ale sukcesu życzę, bo w tej dziedzinie postęp by się Polsce przydał.
Komentarze
Pokaż komentarze (14)