Do Lecha mam stosunek względnie ambiwalentny. W dalszym ciągu szanuję jego postawę w latach 80tych, kiedy był Przewodniczącym Solidarności. Czynił wtedy to, czego Polacy od niego oczekiwali. Przestałem szanować w epoce wojny na górze. Do dziś mam do niego pretensje o „romans” z Kaczyńskimi i o to, że dał im się podpuścić do walki o prezydenturę. Samą prezydenturę oceniam negatywnie. Doceniam natomiast, że od 20 lat wyłączył się z bieżącej polityki.
Moim zdaniem:
1.Z tej teczki nie wyniknie nic dobrego dla Polski. Niemniej teczka wypłynęła więc trzeba ją ujawnić.
2.Nie wiem czy ta teczka pogrzebie Lecha, wydaje mi się, że większość społeczeństwa już przyjęła do wiadomości pokręconą przeszłość Lecha. Jeżeli pogrzebie Lecha to tak naprawdę pogrzebie także Legendę NSZZ Solidarność. Może o to właśnie chodziło… Pytanie dla jakiej części Polaków ta sprawa ma jeszcze jakieś znaczenie…
3.Wbrew nadziejom prawicy sprawa nie będzie miała wpływu na notowania głównych partii.
4.Wciąż to Lech był Przewodniczącym Solidarności, a nie Kaczyński czy Wyszkowski i nic tego nie zmieni.
5.Mam złośliwą satysfakcję, że to Kaczyńscy głosowali w 1990tym na Lecha, a nie ja.
Komentarze
Pokaż komentarze (52)