Program publicystyczny "Debata" zostaje daleko w tyle za konkurencją. TVP1 przegrała ze wszystkimi swoimi głównymi rywalami w rynku telewizyjnym. "Debata" zastąpiła produkcję "Tomasz Lis na żywo".
Wszystkie sześć odcinków "Debaty" oglądało średnio jedynie 858 tys. osób (zaledwie 5,18 proc. udziału w rynku). Wyniki badań nie pozostawiają więc żadnych złudzeń: TVP1 w czasie emisji "Debaty" przegrała ze wszystkimi swoimi głównymi konkurentami w rynku telewizyjnym.
Od marca br. miejsce "Debaty" na antenie TVP1 zajmie program Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać".
Tu warto zauważyć jedną istotną rzecz – wydaje się, że dla reżimowych władz i dla nowych szefów TVP wskaźniki oglądalności nie mają istotnego znaczenia.
Gdy chodzi o kwestię reklam – zawsze można zmusić przejęte już przez reżimowe władze spółki skarbu państwa do wykupienia czasu reklamowego w TVP. Więc mimo spadku oglądalności można liczyć na finansowanie takich gniotów. No i trwają prace nad zapewnieniem mediom publicznym sponsorowania poprzez nową wersję abonamentu, który ma być lepiej ściągany niż ten dotychczasowy.
Reżimowe władze na razie nie zamierzają zmuszać obywateli do oglądania reżimowej telewizji. Dla nich ważne jest tylko to, że większość obecnych mediów polskojęzycznych sączy reżimową propagandę i jest szansa, że ktoś to choćby przypadkiem obejrzy. Reżimowi dziennikarze mają pracę, większą gażę i większą scenę, reżimowi politycy mają gdzie występować, a widzem nikt się tu nie będzie przejmował.
Komentarze
Pokaż komentarze (5)