1.Nie ma znaczenia prawicowe, lewicowe czy centrowe. Hejterstwo to zawsze ściek i rynsztok. Jest wszędzie i zawsze w każdej części naszej polityki.
2.Politycy zazwyczaj od hejterstwa się nie odcinają bo zdają sobie sprawę, że hejterzy są ich zwolennikami, a bez zwolenników daleko nie zajadą. Natomiast czasem próbują hejterstwo tonować zachęcając do bardziej zrównoważonych zachowań.
3.Z manifestacji KODu widzę, że szefostwo KODu próbuje systematycznie moderować zachowania uczestników manifestacji nie promując i nie podchwytując wyraźnie „antyKaczyńskich” sloganów. Wolą by to był ruch na rzecz demokracji, a nie tylko ruch na rzecz obalenia PiSowskich rządów.
4.Nie rozumiem ludzi, którzy wypisują hejterskie teksty pod własnymi nazwiskami. Ale ich wybór. Są oczywiście tacy, którzy pod własnymi nazwiskami popisują się chamstwem nawet w telewizji (tak jak Wolniewicz czy Niesiołowski), ale to ewenement. Niemniej należy to jasno określić – typowo robią to zwolennicy, a nie szefowie czy działacze partii czy organizacji.
5.Bardzo poważnym problemem jest tworzenie fejkowych profili i podszywanie się pod cudze tożsamości. Coraz trudniej rozsądzić kto tak naprawdę tworzy ten hejt.
6.Widzę wielką przyszłość dla hejtu w Polsce. Wraz z pogłębianiem się konfliktu polityczno-ustrojowego w Polsce i narastaniem obserwowanej obecnie wojny hejterstwo będzie się dalej rozwijać, a co gorsza zapotrzebowanie na hejt i hejterów będzie narastało wśród polityków, uważających, że tak jak w ostatnich wyborach prezydenckich jest to jedyna metoda na wygranie wyborów.
Komentarze
Pokaż komentarze (16)